Jul 25, 2026 10:13 AM

Filip Chajzer nie zostawił bez odpowiedzi wczorajszej akcji aktywistów klimatycznych, którzy obrzucili zepsutym jedzeniem jego krakowski lokal z kebabem. Dziś dziennikarz opublikował nagranie, na którym stoi przed ladą KREUZBERG Kebap z mopem i wiadrem w ręku, zapraszając „panią aktywistkę” do wspólnego sprzątania.

Co się stało

Lokal KREUZBERG Kebap w krakowskim Prokocimiu, działający na franczyzie sygnowanej marką Chajzera, padł celem akcji Ruchu Klimatycznego Jazda. Aktywiści, którzy wcześniej obrzucali sztucznymi odchodami dom i sklep influencerki Andziaks oraz butik Małgorzaty Rozenek-Majdan, tym razem wtargnęli do punktu gastronomicznego i obrzucili go zepsutym jedzeniem, nazywając Chajzera „przestępcą klimatycznym”. Grupa tłumaczyła, że wybór zgniłej żywności miał symbolizować „zgniliznę moralną” elit odpowiedzialnych za wysokoemisyjny styl życia.

Chajzer, komentując zniszczenia, zwrócił uwagę, że ucierpiał zwykły, rodzinny biznes, bo właścicielowi punktu miała niedawno urodzić się córka, a zamiast cieszyć się tym czasem, musiał sprzątać po akcji razem z pracownikami. Dziennikarz pytał też, dlaczego spośród wielu globalnych marek w tej samej galerii aktywiści wybrali akurat mały, lokalny interes.

Odpowiedź z mopem w ręku

W kolejnym wpisie Chajzer poszedł o krok dalej. Nagrał się z mopem i wiadrem przy ladzie kebabu, zwracając się bezpośrednio do jednej z aktywistek, wskazanej z konta na Instagramie. Zadeklarował, że jest przeciwny drożyźnie napędzanej sztucznym zawyżaniem cen energii i uważa, że elity nie powinny zabierać pieniędzy zwykłym ludziom pracy. Zaprosił jednak aktywistkę, by zamiast rzucać hasłami, przyszła i pomogła fizycznie posprzątać lokal – „ramię w ramię, z mopem w dłoni”.

Nagranie w kilkanaście minut zebrało tysiące reakcji, a w komentarzach internauci w większości stanęli po stronie Chajzera i właściciela franczyzy, krytykując metody Ruchu Klimatycznego Jazda jako wandalizm zamiast realnego protestu.

Kolejna odsłona sporu wokół Ruchu Jazda

Atak na kebab w Krakowie to już kolejna po Andziaks i Rozenek-Majdan akcja tej samej grupy, która wcześniej zdewastowała też warszawską Syrenkę i blokowała ulice, przyklejając się do jezdni. Za każdym razem akcje wywołują podobny schemat reakcji: fala oburzenia w sieci, zarzuty o wandalizm i pytania, czy taka forma protestu faktycznie przybliża aktywistów do celu, czy raczej działa na ich niekorzyść.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy