Jun 11, 2026 6:30 PM

W Dąbrowie Górniczej wraca temat starych kortów przy Kasprzaka, czyli miejsca, gdzie swoje pierwsze tenisowe kroki stawiała Maja Chwalińska. Dziś teren jest zarośnięty i przeznaczony pod budowę dwóch bloków TBS. Na balkonach pojawiły się banery sprzeciwu, a mural z wizerunkiem Mai stał się symbolem walki o zachowanie przestrzeni, która dla wielu mieszkańców jest częścią lokalnej historii.

Miasto tłumaczy, że przez lata próbowało utrzymać korty: wynajmowało je prywatnym podmiotom, działał tam nawet całoroczny balon tenisowy, ale zainteresowanie było zbyt małe, a zaplecze techniczne w fatalnym stanie. Dlatego zapadła decyzja o przeniesieniu infrastruktury do Parku Zielona, gdzie powstały nowe korty z pełnym zapleczem.

Samorząd podkreśla też, że inwestycja TBS nie jest deweloperką, tylko projektem dla osób, które nie kwalifikują się na mieszkania komunalne, a nie stać ich na kredyt.

W dyskusji pojawia się również głos mieszkańców, którzy przypominają, że Chwalińska trenowała także na innych kortach w mieście, a program darmowych zajęć dla dzieci, ten sam, z którego korzystała Maja, nadal działa. Ale dla osób z osiedla Kasprzaka to nie zmienia sedna sprawy. Chodzi o konkretne miejsce, o symbol, o korty „pod blokiem”, które mogłyby zostać odnowione i stać się żywym pomnikiem sportowej historii miasta.

Spór o korty Chwalińskiej to tak naprawdę pytanie o to, jak mają wyglądać polskie miasta: czy stawiamy na mieszkania, czy na przestrzeń do życia. I czy miejsca, w których rodzą się sportowe marzenia, powinny znikać bez walki.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy