Miłość, polityka i cios prosto w szczękę – tak wyglądał wczorajszy Marsz Niepodległości dla Piotra Korczarowskiego, znanego jako partner Marianny Schreiber. Niedoszły wojownik MMA zamiast patriotycznych okrzyków usłyszał od zamaskowanych uczestników, że „to za Putina”, po czym jeden z nich postanowił sprawdzić, czy jego szczęka jest równie twarda jak ringowe ambicje.
Marianna Schreiber od dawna przyciąga uwagę mediów, ale tym razem to jej partner, Piotr Korczarowski, stał się bohaterem dnia.
Zamiast romantycznego spaceru po Warszawie, dziennikarz i niedoszły zawodnik MMA zaliczył spotkanie z pięścią na rondzie Dmowskiego .
Od oktagonu do ulicy#
Korczarowski jeszcze niedawno próbował swoich sił w Prime MMA, gdzie został zdyskwalifikowany za nieprzepisowe ciosy. Wczoraj jednak role się odwróciły, bo to on stał się ofiarą uderzenia. Dwóch zamaskowanych uczestników marszu podeszło do niego, a jeden z nich wymierzył cios w twarz.

„Za Putina” – polityczny podtekst bójki#
Według relacji dziennikarza, agresorzy nie tylko kazali mu „spadać”, ale też dodali, że to „za Putina”.
W ten sposób incydent nabrał wymiaru politycznego, a Korczarowski w emocjonalnym nagraniu stwierdził, że po piętnastu latach uczestnictwa w Marszu Niepodległości ma tego serdecznie dość.

Nagranie szybko obiegło sieć. Jedni współczują, inni ironizują, a jeszcze inni zastanawiają się, czy to definitywny koniec marszowej kariery Korczarowskiego. W każdym razie, temat stał się viralem, bo łączy w sobie wszystko, co kochają tabloidy: celebrycką miłość, polityczne podteksty i dramatyczny zwrot akcji.


