Internet znalazł nową bohaterkę memów. Tym razem chodzi o dziennikarkę Julie Tsirkin, której reakcja podczas relacji na żywo spod Białego Domu błyskawicznie obiegła media społecznościowe.
W trakcie transmisji w tle nagle rozległy się strzały. Widzowie spodziewali się panicznej ucieczki albo dramatycznego przerwania wejścia na żywo. Tymczasem reporterka spojrzała spokojnie w bok i zapytała:
„Co to jest?”
Chwilę później ktoś zza kamery rzucił:
„Brzmi jak fajerwerki”.
I właśnie wtedy internet zrobił swoje.
Nagranie momentalnie trafiło na TikToka, platformę X i Instagrama, gdzie zaczęły pojawiać się tysiące memów. Internauci żartowali, że dziennikarka „włączyła tryb NPC”, a jej instynkt przetrwania potrzebował kilku sekund na załadowanie.
W komentarzach pojawiły się teksty:
„Najspokojniejsza reakcja na strzelaninę w historii telewizji”
„Reporterka prowadziła śledztwo zanim zaczęła uciekać”
„Kiedy pracujesz tyle godzin, że nawet strzały cię już nie ruszają”
Niektórzy porównywali całe nagranie do sceny z amerykańskiego sitcomu. Inni bronili reporterki, tłumacząc, że wiele osób nigdy wcześniej nie słyszało prawdziwych strzałów i początkowo mogło pomyśleć, że to petardy albo fajerwerki.
Sama reporterka NBC News później wyjaśniła, że sytuacja była bardzo chaotyczna i dopiero po chwili agenci Secret Service nakazali wszystkim natychmiast schować się w briefing roomie.
Internet szybko zaczął też porównywać jej zachowanie z reakcją innych reporterów obecnych na miejscu. Szczególnie viralowe stało się zestawienie z dziennikarką ABC News, która niemal od razu schowała się po usłyszeniu strzałów.
Co ciekawe, sama Julie Tsirkin podeszła do całej sytuacji z dużym dystansem. W mediach społecznościowych zaczęła reagować na memy i żartować z własnej viralowej sławy.
I choć sytuacja pod Białym Domem była poważna, internet po raz kolejny pokazał, że nawet kilka sekund niezręcznej ciszy może zamienić się w globalny viral.


