„Mieszkam na Phuket w zaj***stej willi”, „rzuciłam wszystko”, Dubaj, Tajlandia. Tak wygląda świat córki działaczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej. W tym samym czasie wokół jej rodziny zrobiło się głośno z zupełnie innego powodu. Firma należąca do jej ojca otrzymała 200 tys. zł pożyczki z programu pomocy dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź.
Jedni po powodzi liczyli straty, ratowali firmy i próbowali odbudować dorobek życia. Tymczasem córka działaczki KO Anny Konieczyńskiej (córka ma to samo imię i nazwisko) pokazuje życie tysiące kilometrów od Polski.
Najpierw był Dubaj. Teraz jest Phuket.
„Zaj***sta willa”#
– Kiedyś byłam totalnie chaosem i chodzącym wku*****em. Moje życie było z boku… okej, ale tak naprawdę to był jeden wielki stres. A dzisiaj mieszkam na Phuket – opowiada w jednym ze swoich materiałów.
Dalej jest kot, który obudził ją o szóstej rano, nowy etap życia i projekt nazwany „AK 2.0”.
Brzmi jak kolejna opowieść influencerki o odnalezieniu siebie w tropikach. Tyle że w przypadku tej rodziny pojawia się jeszcze jeden, znacznie mniej instagramowy wątek.
200 tys. zł dla firmy ojca#
Jak ustaliła Wirtualna Polska, do trzech firm z Dziwiszowa trafiło łącznie 4,5 mln zł z programu pomocy dla przedsiębiorców poszkodowanych podczas powodzi z września 2024 roku.
Jedną z nich było przedsiębiorstwo należące do męża działaczki KO, a więc ojca influencerki z Phuket. Firma otrzymała 200 tys. zł pożyczki. Pozostałe pieniądze trafiły do przedsiębiorstw należących do sąsiadów.
Portal opisał przy tym wątpliwości dotyczące dokumentacji szkód, a sprawą zainteresowały się służby.
I właśnie w tym momencie opowieści z rajskiej wyspy zaczynają brzmieć co najmniej osobliwie.
„Rzuciłam wszystko”. Dubaj, Phuket i nowe życie#
Córka działaczki KO nie zaprząta jednak głowy obserwatorów powodzią czy kontrowersjami wokół pomocy dla przedsiębiorców. Ma własną historię do opowiedzenia.
– Rzuciłam wszystko, wyjechałam najpierw do Dubaju, a teraz mieszkam na Phuket – oznajmia.
Co będzie pokazywać? Psychologię, treningi, odżywianie, lifestyle, Tajlandię i Dubaj. Ale na tym lista się nie kończy.
Całość dostała nawet własną nazwę: „AK 2.0”. Córka działaczki KO deklaruje, że chce pokazywać „prawdziwe życie” i dzielić się wiedzą psychologiczną. Tyle że jej „prawdziwe życie” rozgrywa się dziś w willi na Phuket.
Partner z karą 169 tys. zł od UOKiK#
Jest jeszcze jeden interesujący element tej układanki.
Partnerem córki działaczki KO jest Franek Rumak – influencer, uczestnik pierwszej edycji „Love Island”, a później przedsiębiorca działający m.in. wokół tradingu i kryptowalut.
Rumak promował International Markets Live. Sposobem działania programu zainteresował się UOKiK.
Willa na Phuket i pieniądze po powodzi#
Nie ma dowodów na to, że pieniądze otrzymane przez firmę ojca zostały przeznaczone na życie jego córki. Takiego związku nie należy sugerować. Trudno jednak nie zauważyć kontrastu.
Ojciec - 200 tys. zł pożyczki z programu dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź.
Córka - Dubaj, Phuket i „zaj***sta willa”.


