Przemysław Saleta jest ojcem dwóch córek – Nicole i Nadii. Choć przez lata to przede wszystkim historia zdrowotna starszej z nich przyciągała uwagę mediów, młodsza córka boksera konsekwentnie pozostawała poza światłem reflektorów. Dziś Nadia Saleta studiuje psychologię, pracuje w administracji szkolnej, a jednocześnie rozwija sportową pasję. W zawodach VIP Cross wystąpiła tym razem u boku swojego chłopaka i razem wywalczyli trzecie miejsce.
Przemysław Saleta ma dwie córki z dwóch małżeństw. Starsza, Nicole, jest córką boksera i Ewy Pacuły. Gdy miała 13 lat, okazało się, że jej nerki nie funkcjonują prawidłowo. Przeszła dwa przeszczepy, a przy jednym z nich dawcą został jej ojciec.
Młodsza córka sportowca, Nadia, pochodzi z małżeństwa Salety z Ewą Byzdrą-Saletą. W przeciwieństwie do starszej siostry przez lata znacznie rzadziej pojawiała się w medialnych doniesieniach dotyczących rodziny.
Nadia Saleta studiuje i pracuje#
Dziś Nadia jest już dorosła i prowadzi życie z dala od show-biznesu. Studiuje psychologię, a jednocześnie pracuje w administracji w szkole. Jedną z jej pasji pozostaje jednak sport, a szczególnie off-road.
W poprzednich latach brała udział w zawodach VIP Cross razem z ojcem. Przemysław Saleta podkreśla, że córka dobrze odnajduje się na trasie, dużo widzi i jest pewna swoich decyzji. Wspólne starty stały się dla nich okazją do dzielenia sportowej pasji.
Tym razem u boku Nadii nie pojawił się jednak ojciec, lecz jej chłopak Michał Chudzik. Dla niego był to debiut w roli kierowcy na off-roadowej trasie. Nadia zajęła miejsce pilota, a para zakończyła rywalizację na trzecim miejscu.
– To mój czwarty start w VIP Crossie. W tym roku akurat oddałam stery chłopakowi – pojechał jako kierowca po raz pierwszy. Ja wzięłam na siebie wyciągarkę i łapanie pieczątek. Nigdy wcześniej nie byłam pilotem, więc to dla mnie też bardzo fajne doświadczenie
– mówiła Nadia Saleta.
Dla córki byłego mistrza świata w kick-boxingu oznaczało to więc nowe doświadczenie. Po wcześniejszych startach przesiadła się z fotela kierowcy na miejsce pilota i mogła sprawdzić się w innej roli.
Przemysław Saleta podkreśla natomiast, że jego relacja z młodszą córką zmieniła się wraz z jej dorastaniem. Nadia jest dziś dla niego nie tylko córką, ale również dorosłą osobą, z którą może rozmawiać jak z przyjacielem. Sport pozostaje jedną z pasji, które ich łączą.


