Demi Moore to jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd Hollywood lat 90., której kariera stała się symbolem kobiecej siły i niezależności w przemyśle filmowym. Dziś 63-letnia gwiazda wciąż pozostaje aktywna, lecz jej ostatnie publiczne pojawienie się wzbudziło spore kontrowersje. Wszystko przez jej wychudzoną sylwetkę.
Urodzona jako Demi Gene Guynes, zyskała międzynarodową sławę dzięki roli w filmie "Uwierz w ducha", gdzie u boku Patricka Swayze'ego stworzyła jedną z najbardziej kultowych ekranowych par. Jej kreacja przyniosła jej ogromną popularność i uznanie widzów na całym świecie.
W kolejnych latach potwierdziła swoją pozycję rolami w takich produkcjach jak "Niemoralna propozycja" czy "Striptease". Szczególnie ta ostatnia produkcja odbiła się szerokim echem, czyniąc ją jedną z najlepiej opłacanych aktorek swoich czasów. Moore nie bała się odważnych decyzji zawodowych i często podkreślała w wywiadach:
„Chciałam mieć kontrolę nad własną karierą i wybierać role, które coś znaczą”.
Po okresie intensywnej obecności w kinie nieco wycofała się z pierwszego planu, koncentrując się na życiu prywatnym i rodzinie. W ostatnich latach wróciła jednak do bardziej wymagających projektów filmowych i serialowych, udowadniając, że jej talent i charyzma nie przemijają.
Aktorka mocno zaskoczyła fanów pojawiając się na pokazie Gucci na mediolańskim tygodniu mody. Moore pojawiła się w mocno skróconych włosach i w obcisłym, czarnym kostiumie. Fani są jednak przerażeni wyglądem aktorki, która zdaje się być bardzo szczupła.
To naprawdę ona?
- pytają internauci.


