Mar 17, 2026 3:02 PM
Updated May 9, 2026 4:33 AM

„Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz” – te słowa znalazły się w liście pożegnalnym, który podczas uroczystości we Wrocławiu napisał mąż Magdaleny Majtyki. Ceremonia miała charakter świecki, a zgromadzeni bliscy i współpracownicy oddali hołd zmarłej aktorce. Autor listu nie był w stanie samodzielnie go odczytać – w jego imieniu zrobił to brat.

17 marca na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn we Wrocławiu odbyła się ceremonia pożegnalna Magdaleny Majtyki. W uroczystości uczestniczyli członkowie rodziny, przyjaciele oraz osoby związane z jej działalnością zawodową. Pogrzeb miał charakter świecki i trwał około 30 minut.

Jednym z głównych momentów ceremonii był występ artystów Teatru Capitol, z którym aktorka była związana. Uroczystość zakończyło wykonanie utworu z musicalu „Hair”.

Podczas ceremonii odczytano list napisany przez męża zmarłej, Piotra Bartosa. Z uwagi na emocje nie był on w stanie zrobić tego osobiście – treść przekazał zgromadzonym jego brat.

„Cześć kochanie, piszę do ciebie ten list wczesnym rankiem, bo wtedy jest mi łatwiej, wtedy czuję twoją obecność bardziej – jakbyś tylko na chwilę wyszła i zaraz miała wrócić. Madziu, byłaś wspaniałą mamą dla naszej córki, dałaś jej cały swój świat. Byłaś moją wspaniałą partnerką, a później żoną. Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz”

– napisał.

W dalszej części listu podkreślił rolę, jaką odegrała w życiu rodziny:

„Dałaś mi światło, które świeci dla mnie każdego dnia – naszą córeczkę. Ty i ona – dwie miłości mojego życia. (…) Tęsknię. Ja i Karina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy”.

Na zakończenie listu zawarł krótkie pożegnanie: „Kocham cię”.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy