Edyta i Łukasz Golcowie od lat są bohaterami doniesień dotyczących rzekomego kryzysu w małżeństwie. Plotki o rozstaniu muzyków regularnie wracają, jednak sami zainteresowani konsekwentnie je ignorują. Teraz Edyta Golec ponownie została zapytana o medialne rewelacje i jasno przedstawiła swoje stanowisko.
Edyta Golec nie zamierza wdawać się w medialne spekulacje dotyczące jej życia prywatnego. W rozmowie z Plejadą artystka odniosła się do kolejnych doniesień sugerujących, że jej małżeństwo z Łukaszem Golcem przeżywa poważny kryzys. Jak przyznała, tego rodzaju informacje od dawna pojawiają się w przestrzeni publicznej, ale ona i jej mąż starają się nie poświęcać im uwagi.
Plotki o rozwodzie wracają#
Edyta i Łukasz Golcowie są małżeństwem od 2000 r. i wspólnie wychowują troje dzieci. Przez lata ich związek wielokrotnie stawał się przedmiotem medialnych spekulacji. Doniesienia o rzekomym rozstaniu pojawiają się co jakiś czas, mimo że muzycy nie potwierdzają informacji o kryzysie.
Tym razem Edyta Golec nie pozostawiła wiele miejsca na domysły. Zapytana o publikacje dotyczące jej małżeństwa, zwróciła uwagę przede wszystkim na skalę nieprawdziwych informacji.
„Nigdy nie było aż takich kłamstw, jak są teraz na nasz temat”.
Artystka podkreśliła, że wraz z mężem przyjęli strategię nieangażowania się w tego rodzaju publikacje. Zamiast śledzić kolejne artykuły i odpowiadać na każdą pojawiającą się plotkę, wolą skupić się na swoim życiu i pracy.
Golcowie nie chcą komentować każdego doniesienia#
W przypadku znanych osób plotki dotyczące życia prywatnego często szybko zaczynają żyć własnym życiem. Golcowie od lat starają się jednak zachować dystans do medialnych doniesień.
Łukasz Golec już wcześniej komentował podobne sytuacje, wskazując, że kiedy w mediach przez dłuższy czas nie pojawiają się informacje o rodzinie, pojawiają się sensacyjne nagłówki dotyczące rzekomego rozwodu. Muzyk stanowczo określał takie informacje jako niezgodne z rzeczywistością.
Edyta Golec również nie zamierza publicznie rozliczać swojego małżeństwa. Jej najnowsza wypowiedź jest raczej kolejnym sygnałem, że para nie zamierza odpowiadać na każdą sensacyjną publikację.


