Edyta Herbuś znów pojechała w rodzinne strony w Górach Świętokrzyskich, by odwiedzić swoich dziadków i jak zawsze przy takiej okazji, podzieliła się z fanami wzruszającym wspomnieniem z dzieciństwa spędzanego na wsi.
Wakacje, które pachną chlebem i kompotem#
W opublikowanym wpisie tancerka i prezenterka opisała, że letnie wyjazdy do dziadków miały w sobie prawdziwą magię i moc połączenia z naturą. To właśnie wtedy, jak przyznaje, powstawały jej najpiękniejsze dziecięce wspomnienia. Wymieniła cały katalog sensorycznych obrazów rodem z wiejskiego lata: zapach świeżo pieczonego chleba i domowych pierogów, smak kompotu z owoców zerwanych chwilę wcześniej w sadzie, samodzielnie wyrywaną z ziemi marchewkę, zbieranie agrestu i porzeczek prosto z krzaka czy dojenie krowy razem z babcią.

Nie zabrakło też wspomnień dźwiękowych i dotykowych: zapachu świeżo skoszonej trawy, smaku wody ze studni, wieczornego grania świerszczy i ciepła rozgrzanej słońcem ziemi.
Jak podkreśliła, to dla niej „smak bezpieczeństwa i troski” — wspomnienia, których żadna restauracja nie jest w stanie odtworzyć.
Babcia Tola i dziadzio Tadeusz#
Wpis Herbuś opatrzyła hasztagami #babciaTola i #dziadzioTadeusz, bo to właśnie Otylia i Tadeusz Herbusiowie, u których gwiazda spędzała w dzieciństwie każde wakacje, a dziś odwiedza ich przy każdej możliwej okazji. Para jest małżeństwem od kilkudziesięciu lat i, jak wielokrotnie podkreślała Edyta w innych wywiadach, to właśnie oni ukształtowali jej rozumienie rodziny, szacunku i codziennej radości z prostych rzeczy.

Dom dziadków, jak zaznaczyła w swoim wpisie, był przez trzy pokolenia zamieszkały przez rodzinę i pozostaje dla niej „wyjątkowym stanem ducha”, w którym czas płynie w rytmie zgodnym z naturą.
Do wpisu Herbuś dołączyła też serię czułych zdjęć z dziadkami. Wspólne pozowanie w kuchni, przytulanie się na polu przy koszyku świeżo zerwanych truskawek oraz ujęcia w charakterystycznych, jednakowych kapeluszach z dziadkiem.
Edyta Herbuś
Tancerka w wiejskim domu dziadków


