Eliza Michalik wywołała sensację jednym krótkim wpisem. Propagandzistka, która przez lata była kojarzona z obroną lewicowych postaw, nagle stwierdziła, że poprawność polityczna doprowadza ją do szaleństwa. Jej słowa pojawiły się jako komentarz do nagrania z konferencji prasowej Madsa Mikkelsena o brak „różnorodności rasowej” w filmie. „Jaka poprawność polityczna? Przecież ty kobito prowadziłaś kącik homofoba!” — komentują internauci.
Nagranie pochodzi z konferencji prasowej w 2023 roku, na której dziennikarz zapytał reżysera Mikołaja Arcela, dlaczego w filmie „Ziemia obiecana” nie ma „różnorodności rasowej”, na co Mikkelsen odpowiedział:
„Hmmm, no cóż, akcja filmu rozgrywa się w Danii w 1750 roku.”
Michalik udostępniła ten fragment i napisała:
„Wreszcie. Bo poprawność polityczna doprowadzona do mega absurdu już chyba nie tylko mnie doprowadza do szaleństwa.”
Internauci przypominają: „Elizka, przecież to Twoja ideologia”#
Wielu użytkowników przypomniało jej wcześniejsze wypowiedzi i medialny wizerunek, pisząc, że to właśnie ona przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy nurtu, który dziś krytykuje.
„Elizka, przecież to Twoja ideologia wprowadziła to szambo na świecie. Teraz Ci się nie podoba, bo nagle filmy Ci psują.”

„Jaka poprawność polityczna? Przecież ty kobito prowadziłaś kącik homofoba! Masz już demencję? No cóż… lata lecą…”
„Ale że pani Eliza jest przeciwko poprawności politycznej? Będzie rewolucja.”
Komentarze były ostre, emocjonalne i pełne zaskoczenia — wielu internautów nie mogło uwierzyć, że to właśnie Michalik napisała te słowa.
Dla wielu osób jej wpis był zaskakującym zwrotem narracji. Michalik od lat kojarzona była z krytyką konserwatywnych środowisk i obroną lewicowych absurdów. Tym razem jednak to ona wskazała na „absurd” poprawności politycznej i zrobiła to w kontekście, który idealnie trafił w aktualne napięcia wokół kina, reprezentacji i historii.
Wpis Michalik stał się sensacją, a dyskusja pod nim pokazuje, jak bardzo temat poprawności politycznej potrafi podzielić opinię publiczną.
Dla jednych to „przebudzenie”, dla innych — „hipokryzja” i raczej nikt nie spodziewał się, że to właśnie Eliza Michalik napisze takie zdanie.


