Feb 28, 2026 5:06 AM
Updated May 9, 2026 4:34 AM

Dwie dekady po premierze „Nigdy w życiu!” Katarzyna Grochola znów otwiera drzwi do świata Judyty. Nowa powieść „Właśnie, że tak!” to kontynuacja historii, która dla wielu kobiet była czymś więcej niż książką. Autorka zdradza, dlaczego wróciła do bohaterki i czy zobaczymy ją ponownie na ekranie.

Są takie literackie bohaterki, które nie starzeją się razem z modą. Zostają z czytelniczkami na lata – jako wspomnienie, pocieszenie, czasem jako cichy głos rozsądku. Judyta z powieści „Nigdy w życiu!” właśnie do nich należy.

Teraz, po 20 latach, Katarzyna Grochola postanowiła znów oddać jej głos. Nowa książka „Właśnie, że tak!” jest bezpośrednią kontynuacją bestselleru, który sprzedał się w setkach tysięcy egzemplarzy i doczekał się filmowej adaptacji z Danuta Stenka i Artur Żmijewski w rolach głównych.

Powrót nie był przypadkiem ani chłodną kalkulacją rynku.

„Wróciłam do losów Judyty po 20 latach, bo moja przyjaciółka, która jest terapeutką – błagała mnie o to od czasu pandemii. Jej pacjenci ciężko znosili tamten trudny czas i potrzebowali historii bez polityki, bez smutku, za to pełnej łagodności”

– zdradza pisarka.

W świecie przesyconym napięciem i informacyjnym hałasem taka deklaracja brzmi jak obietnica oddechu. Grochola proponuje czytelniczkom coś, co kiedyś już zadziałało – emocjonalne ciepło, zwyczajność i bohaterkę, która nie jest pomnikiem, tylko kobietą z krwi i kości.

Tym razem jednak życie nie oszczędza kolejnego pokolenia.

„U Judyty wszystko idzie świetnie, choć to może za duże powiedziane, bo przecież gdy dziecko ma kłopoty, to matka ma je automatycznie. Tym razem problemy ma dorosła już Tosia. Opuszcza ona swoją bezpieczną bańkę i z bardzo poważnych powodów, których jeszcze nie wyjawię, musi wrócić do gniazda”

– uchyla rąbka tajemnicy autorka.

Grochola przyznaje, że praca nad książką odbywała się w ścisłej konspiracji.

„Pisanie tej historii trzymałam w ścisłej tajemnicy. Wiedziała tylko moja sąsiadka, nawet moja córka nie miała o niczym pojęcia”

– mówi z uśmiechem.

Autorka od lat podkreśla, że Judyta jest jej bliska, ale nie tożsama.

„Choć Judyta właściwie w stu procentach jest mną, mimo że ja tylko w niewielu procentach jestem nią, to nie jest to powieść autobiograficzna, choć oczywiście sporo ‘zerżnęłam’ z własnego życia”

– wyznaje bez cienia kokieterii.

I wreszcie pytanie, które elektryzuje fanów bardziej niż data premiery książki: czy będzie film? Grochola nie ukrywa entuzjazmu.

„Jestem pewna, że powstanie z tego piękny, kojący film, który wszyscy będziemy chcieli obejrzeć i w tej samej obsadzie”

– zapowiada.

Wizja powrotu Danuty Stenki jako Judyty i Artura Żmijewskiego w roli Adama działa na wyobraźnię. Dla widzów to nie tylko sentyment, lecz także możliwość sprawdzenia, jak bohaterowie poradzili sobie z upływem czasu. Czy Judyta znów podbije serca kobiet? Wiele wskazuje na to, że tak.

Danuta Stenka to legenda!

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy