Przez dekady kariery Grzegorz Skawiński konsekwentnie unikał pytań o swoje życie prywatne. Lider Kombii, twórca największych przebojów polskiej muzyki rozrywkowej, w nowym wywiadzie zdecydował się jednak powiedzieć więcej niż zwykle o tym, dlaczego nigdy nie założył własnej rodziny i co tę decyzję dziś dla niego oznacza.
„Są istotne powody, dla których tej rodziny nie założyłem”#
Skawiński, pytany wprost o to, czy żałuje braku żony i dzieci, nie uciekł od tematu, ale też nie zdradził wszystkiego.
„Są istotne powody, dla których tej rodziny nie założyłem. Nie mam ochoty ich wyjawiać, niech to pozostanie w mojej sferze prywatnej”
— powiedział muzyk, dodając, że wokół jego decyzji od lat krążą różne domysły:
„Ludzie się domyślają różnych rzeczy, niektórzy uważają, że coś wiedzą na mój temat. Czasem jedni albo drudzy się mylą, czasem jedni i drudzy mają rację”.
Mimo tej rezerwy, artysta otworzył się na to, jak ocenia samą decyzję z perspektywy czasu.
„Chciałbym mieć rodzinę, to jest fantastycznie posiadać dzieci”
— wyznał, dodając zaraz, że namiastkę rodzicielstwa znalazł gdzie indziej: ma dzieci chrzestne, które są już dorosłe.

„Jak człowiek nie ma rodziny, to jest trochę sam”#
W dalszej części rozmowy Skawiński opisał, jak wygląda jego codzienność bez własnej rodziny u boku.
„Na pewno jest to jakiś brak w ogóle pewnego takiego ciepła rodzinnego. W gruncie rzeczy to człowiek jak nie ma rodziny, to jest trochę sam”
— przyznał. Zaraz jednak dodał, że to poczucie nauczył się oswajać:
„Ale nauczyłem się, zaakceptowałem swoją samotność i nauczyłem się po prostu tym żyć. Lubię być w domu sam, mieć swój rytm dnia”.
To nie pierwszy raz, kiedy muzyk mówi o swoim trybie życia w podobnym tonie. W innych rozmowach opisywał swój dzień jako coś, czym sam siebie zadziwia: możliwość wstania o dowolnej godzinie, wypicia pierwszej kawy bez pośpiechu, przygotowania sobie „keto śniadanka” we własnym rytmie, bez konieczności dopasowywania się do harmonogramu innych domowników.
Pięcioro chrześniaków zamiast własnych dzieci#
Choć Skawiński nigdy nie został ojcem, nie jest też osobą zupełnie samą. Artysta wielokrotnie podkreślał w wywiadach, że bardzo bliską rolę w jego życiu odgrywa pięcioro chrześniaków — dzieci jego przyjaciół i bliskich, z którymi przez lata zbudował silną więź.

„Mam pięcioro chrześniaków, dwoje z nich to już osoby dorosłe. Dużo tego, więc już wystarczy”
— mówił w jednym z wcześniejszych wywiadów dla “Vivy!”. Mimo braku własnej rodziny, Skawiński nie jest też pozbawiony bliskich więzi krwi, ponieważ ma starszą o 14 lat przyrodnią siostrę Basię oraz starszego o siedem lat brata Zbigniewa, na wsparcie których, jak twierdzi, zawsze mógł liczyć.
6 lipca Grzegorz Skawiński skończy 72 lata.


