Miało być magicznie i frekwencyjnie. Zamiast tego – prawnicy i groźba pozwu. Luterański Kościół Norwegii planował wielkanocne nabożeństwa inspirowane światem Harry’ego Pottera. Po jubileuszowej mszy w Stavanger interweniowała wytwórnia Warner Bros., a „Święta z Harrym Potterem” w Oslo musiały zmienić nazwę.
Pomysł był prosty: wykorzystać popkulturowy fenomen, by przyciągnąć do świątyni tych, którzy na co dzień omijają kościelne ławki. W ubiegłym roku, podczas obchodów 900-lecia Stavanger i tamtejszej katedry, w średniowiecznej świątyni zorganizowano nabożeństwo inspirowane światem stworzonym przez J.K. Rowling.
Efekt? Kolejki przed wejściem i komplet publiczności. Część wiernych nie dostała się do środka z powodu braku miejsc. Wydawało się, że to przepis na sukces także w kolejnych miastach.
Szybko jednak pojawił się problem. Prawa do filmowej serii posiada Warner Bros., a inspiracja – zdaniem prawników – przekroczyła granice dozwolonego użytku.
„Kancelaria prawna skontaktowała się z nami w imieniu Warner Bros., które chroni prawa do Harry’ego Pottera. Jasno wskazano, że nie możemy tego robić ponownie”
– powiedziała rzeczniczka diecezji Stavanger Tove Marie Sortland.
Zastrzeżenia dotyczyły wykorzystania charakterystycznych czcionek, zdjęć oraz efektów wizualnych znanych z filmów o Harrym Potterze. Wezwano także do zaprzestania podobnych działań w przyszłości.
Przedstawiciele luterańskiego Kościoła Norwegii tłumaczyli, że ich intencją nie była komercja, lecz ewangelizacja.
„Jest wiele dobrych możliwości przekazywania chrześcijańskiego przesłania w uniwersum Harry’ego Pottera. A docieranie z Ewangelią do jak największej liczby osób to podstawa wszystkiego, co robimy”
– podkreśliła Sortland.
W efekcie planowane na Wielkanoc w Oslo wydarzenie, wcześniej zapowiadane jako „Święta z Harrym Potterem”, zostało przemianowane na „Filmowe święta”. Organizatorzy zrezygnowali z bezpośrednich odniesień do bohaterów oraz zastrzeżonych znaków towarowych związanych z serią.


