W związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie wielu turystów wciąż ma problemy z powrotem do domu z krajów arabskich i Azji. Influencer Tromba, czyli Mateusz Trąbka, relacjonował na swoim Instagramie jak utknął na lotnisku w Etiopii, choć kupił bilety za 13 tys. złotych.
Od kilku dni w mediach społecznościowych pojawiają się dramatyczne relacje turystów, którzy utknęli zagranicą ze względu na działania wojenne w Iranie. Problem z lotami mają szczególnie ci, którzy wracają do domu z przesiadką w Dubaju. Z lotnisk w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wylatują tylko nieliczne loty, a na powrót do domu czekają tysiące ludzi.
Wśród turystów, którzy nie mogą wrócić do Polski jest wielu influencerów, którzy relacjonują swoje przygody w mediach społecznościowych. Jednym z nich jest Mateusz Trąbka, który mimo zakupienia bardzo drogich biletów, nie może wrócić do Polski.
Gdy wracał z partnerką z Seszeli, na lotnisku w Etiopii okazało się, że biletów na lot sprzedano więcej, niż jest miejsc w samolocie. I to o 50 biletów więcej.
Bardzo szanuję taki biznes. Sprzedać po cenie trzy razy wyższej jak najwięcej biletów się da, po to, żeby później tych ludzi, których będzie za dużo, wrzucić do jakichś losowych lotów
- powiedział influencer Tromba w relacji na Instagramie.
Odszkodowanie będzie wynosiło jakieś 600 euro, ale co Ethiopian Airlines zarobiło, to jest ich, nie? Zarabiamy na wojnie. Jest elegancko, widzowie
- dodał.


