We wrześniu zdjęcia z restauracji rozpaliły wyobraźnię internetu. Joanna Krupa i Dominik Tarczyński przy jednym stoliku, czułe gesty, uśmiechy. Komentarzy było więcej niż deserów w karcie. Teraz, po kilku miesiącach ciszy, modelka i gwiazda TVN zabiera głos – i robi to bez półtonów.
Miał być romans...#
Jesienią ubiegłego roku fotografie z udziałem Joanny Krupy i Dominika Tarczyńskiego obiegły media z prędkością światła. Kolacja, rozmowa, w pewnym momencie głowa oparta na ramieniu, dłoń przesuwająca się po włosach. Scena wystarczająca, by internet ogłosił romans.
On wtedy ucinał spekulacje krótko:
„To nasza prywatna relacja i chciałbym, aby tak pozostało. Dziękuję za zrozumienie”.
Ona zaś milczała.
„Nigdy nie miałam żadnych relacji romantycznych”#
Teraz, po niemal pół roku, Krupa postanowiła powiedzieć więcej. Na Instagramie odniosła się nie tylko do plotek, ale też do fali komentarzy, które – jak przyznała – przekroczyły granice.
„Dla mnie takie komentarze to naprawdę jest po pierwsze cyberbullying. Tacy ludzie powinni siedzieć w szpitalu dla ludzi chorych psychicznie, bo jak ktoś takie słowa może napisać komuś, mieć taką nienawiść do kogoś, to dla mnie to naprawdę trzeba tę osobę sprawdzić”.
Potem przeszła do sedna sprawy – czyli do zdjęć, które wywołały całe zamieszanie.
„Nigdy nie miałam żadnych relacji romantycznych z Dominikiem Tarczyńskim. Wtedy, co paparazzi nas złapali na imprezie, byłam w grupie ludzi. Tańczyliśmy, śmieliśmy się, piliśmy. Wiesz, jak Krupa troszkę za dużo napije się, to jest miła dla każdego. Przytulałam Dawida Wolińskiego, też mój adwokat, Michał tam był, Justynka, Filip. To była grupa fajnych ludzi, z którymi się bawiliśmy bardzo fajnie. No i paparazzi widocznie zobaczyli moje InstaStories, przyjechali, zobaczyli, jak ja tam już zmęczona, gotowa jechać do domu, z głową na jego ramieniu i nagle: "O mój Boże, o mój Boże, Aśka jest z Tarczyńskim!"
- powiedziała.
„Dominik Tarczyński nie jest moim facetem”#
Krupa nie zostawiła miejsca na domysły.
„Nie jestem, nie byłam i nie ma takich planów. Dominik jest osobą, którą poznałam, widziałam trzy razy na żywo w życiu. Szanuję każdego człowieka. Moją motywacją, żeby się z nim spotkać, być z nim jako znajoma, to właśnie ochrona zwierząt, walczenie o zwierzęta. Ja w ogóle tak naprawdę nie mówię na temat polityki w mediach, ani do Was. I czy to jest po tej, czy po tej stronie? Dla mnie to jest najważniejsze, kto pomaga zwierzątkom. Jak ja bym była z politykiem, to bym go wzięła za wiecie co i by pierwsza sprawa była: walka o zwierzęta, o prawa, żeby wszystko było super dla zwierząt. Potwierdzam, jestem single, nie ma nikogo w moim życiu, Dominik Tarczyński nie jest moim facetem”
- zapewniła.
Czy to zakończy spekulacje?
Joanna Krupa
Joanna Krupa odważnie pozuje w samej bieliźnie.


