Aug 18, 2025 5:02 PM
Updated May 9, 2026 4:53 AM

Joanna Kurska, była gwiazda TVP i żona Jacka Kurskiego, postanowiła zrzucić medialną bombę. Po swoim odejściu ze stacji nie tylko nie milknie, ale... idzie do prokuratury! Tak ostrego ataku na włodarzy publicznego nadawcy dawno nie było. Oberwało się m.in. Kindze Dobrzyńskiej – szefowej porannego pasma i jednej z twarzy nowej ekipy TVP.

Zawiadomienie do prokuratury

Była szefowa „Pytania na śniadanie” nie kryje wściekłości. Rozczarowały ją nie tylko zmiany kadrowe, ale też... brak prezentacji jesiennej ramówki. Jak na standardy TVP – to niemal skandal.

Joanna Kurska w rozmowie ze „Światem Gwiazd” ostro uderzyła w osoby decyzyjne:

„Składam zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 296 § 1 i 3 Kodeksu karnego przez Kingę Dobrzyńską i władze Telewizji Polskiej”

– zapowiedziała bez ogródek.

Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o niegospodarność i nieprawidłowości finansowe. Czy to początek wielkiej medialno-prawnej afery?

Jest odpowiedź neo TVP

Po tak mocnym ataku, odpowiedź publicznego nadawcy była tylko kwestią czasu. Co na to TVP w likwidacji? Biuro prasowe wydało chłodny, ale stanowczy komunikat, w którym nie zabrakło sugestii, że Kurska… mówi za dużo.

„Telewizja Polska działa w zgodzie z obowiązującymi procedurami finansowymi, a wszystkie wydatki i decyzje personalne są podejmowane w ramach ściśle określonych regulacji i podlegają audytowi”

– poinformowała stacja w odpowiedzi na zapytanie dziennikarzy.

„Nie będziemy odnosić się do insynuacji i zapowiedzi byłych pracowników”

– podkreślono na koniec.

Innymi słowy: żadnych komentarzy, żadnych wyjaśnień.

Przypomnijmy – Joanna Kurska pracę w TVP zaczęła w 2016 roku, obejmując najpierw stanowisko wicedyrektor ds. koordynacji programowej, a potem awansując na dyrektora. W 2022 roku wróciła z przytupem jako szefowa porannego pasma. I choć wydawało się, że czeka ją świetlana przyszłość, po ponad roku... odeszła.

Kurski: "Mam wobec niej wyrzuty sumienia"

W całej tej historii nie można pominąć Jacka Kurskiego, byłego prezesa TVP i męża Joanny. W rozmowie z Pudelkiem nie ukrywał, że to on miał wpływ na pierwsze odejście żony ze stacji:

„Kiedy już byłem prezesem, ona była dyrektorem programowym, jednak postanowiliśmy po 'coming oucie', że dopóki ja jestem prezesem, ona z telewizji odejdzie”

– zdradził.

„Mam wobec niej wyrzuty sumienia, bo była doskonałym dyrektorem programowym [...] Więc ją zawsze przepraszam za to”

– dodał z nutą żalu.

Jedno jest pewne – Joanna Kurska nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Prokuratura, media, publiczne oświadczenia – gra toczy się o najwyższą stawkę: reputację i miliony złotych.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy