Emily Ratajkowski znów jest tematem numer jeden w amerykańskich mediach, ale tym razem nie za sprawą wybiegu, a osobistego eseju o rozwodzie i samotnym macierzyństwie. To jednak nie tekst wywołał burzę, lecz zdjęcie, które mu towarzyszy.
O co chodzi ze zdjęciem#
Modelka opublikowała w magazynie „The Cut” (New York Magazine) esej pod prowokacyjnym tytułem, w którym szczerze opisała rozpad małżeństwa z Sebastianem Bear-McClardem i powrót do randkowania po rozwodzie. Do tekstu dołączono sesję zdjęciową, na której Ratajkowski pozuje w rozpiętej skórzanej kurtce Gucci, przystawiając do piersi lalkę imitującą niemowlę, w geście łudząco podobnym do karmienia piersią. Na jednym z ujęć w drugiej ręce trzyma kieliszek z drinkiem, na innym w tle stoi mężczyzna w samych bokserkach.

Fala krytyki#
Zdjęcia szybko obiegły media społecznościowe, a komentarze były bezlitosne. Internauci nazywali obraz „niepokojącym” i „dziwnym”, zarzucając modelce, że zamieniła macierzyństwo w prowokacyjny, obliczony na popularność cyrk. Część krytyków oskarżyła Ratajkowski o tworzenie tzw. „feministycznych thirst trapów, czyli seksownych zdjęć maskowanych jako przekaz o wyzwoleniu kobiet. Na antenie swojego programu głos zabrała też była prezenterka Fox News, Megyn Kelly, zarzucając magazynowi „The Cut”, że w ogóle zdecydował się opublikować ten materiał.
Nie zabrakło jednak głosów w obronie modelki. Część czytelniczek, w tym samotne matki, dziękowały jej za szczerość i otwarte mówienie o realiach randkowania po rozwodzie, zamiast utrzymywania wizerunku „poukładanej rozwódki”.

Głos z Polski#
Do sprawy odniosła się też pisarka Manuela Gretkowska, publikując na Facebooku obszerny komentarz, w którym broniła prawa Ratajkowski do własnej narracji o macierzyństwie i seksualności, jednocześnie krytykując społeczne standardy, według których samotne matki są oceniane surowiej niż mężczyźni porzucający rodziny.
Cała sprawa pokazuje, jak cienka jest dziś granica między osobistym wyznaniem a medialnym spektaklem i jak wiele emocji potrafi wywołać jedno zdjęcie, nawet jeśli „dziecko” na nim jest tylko rekwizytem.
Emily Ratajkowski
Emily szokuje w nowej sesji


