Zapowiadany koncert Kanye Westa na Stadionie Śląskim w Chorzowie został anulowany zaledwie dwa dni po ogłoszeniu. Powodem są kontrowersje wokół wcześniejszych wypowiedzi artysty, które politycy określają jako antysemickie i „skrajnie niebezpieczne”. Według oficjalnych komunikatów, West nie zostanie wpuszczony do Polski. Decyzję potwierdzili minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat.
„W Polsce nie ma miejsca dla nazistów” — stanowcze słowa Biejat#
Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat jednoznacznie odniosła się do planów koncertu, wskazując na wcześniejsze wypowiedzi rapera:
„Kanye West wsławił się pochwalaniem Hitlera i negowaniem Holokaustu. W Polsce nie ma miejsca dla nazistów.”

Biejat podkreśliła, że przestrzeń publiczna nie może być wykorzystywana do szerzenia ideologii nienawiści.
Sikorski: „Demokracja ma prawo bronić się przed radykałami”#
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski potwierdził, że West nie zostanie wpuszczony do kraju:
„Pan Kanye West do Polski nie wjedzie. Miejsce faszystów jest w więzieniu.”
Według Sikorskiego państwo ma obowiązek reagować na postawy uznawane za radykalne i niebezpieczne.
Stadion Śląski zrywa umowę. Organizatorzy: „Spełniliśmy wszystkie wymogi”#
Stadion Śląski wypowiedział organizatorom umowę, powołując się na kwestie formalno‑prawne. Organizatorzy twierdzą jednak, że dopełnili wszystkich wymogów, a decyzja stadionu nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji.

Polska nie jest wyjątkiem. Inne kraje również odwołały koncerty#
Według doniesień medialnych, West mierzy się z podobnymi decyzjami także w innych krajach Europy — m.in. w Wielkiej Brytanii i Francji. Powodem są jego wcześniejsze wypowiedzi, które wywołały sprzeciw organizacji społecznych i władz.
Polska data koncertu zniknęła już ze strony artysty. Rząd potwierdził, że nawet gdyby organizatorzy znaleźli nowe miejsce, Kanye West i tak nie zostanie wpuszczony do kraju.


