J.K. Rowling i Emma Watson niegdyś darzyły się sympatią. Dziś z kolei aktorka i pisarka żyją w sporze dotyczącym praw transaktywistów. Pisarka oskarżyła Watson o przyczynienie się do fali gróźb śmierci i przemocy wobec niej, po tym, jak aktorka publiczne wsparła ideologię gender. Rowling odniosła się do wypowiedzi aktorki we wpisie na platformie X.
J.K. Rowling odpowiedziała Emmie Watson po tym, jak aktorka grająca w ekranizacji "Harry'ego Pottera" wypowiedziała się na temat ich stosunków i nieporozumienia w kwestii tożsamości płciowej.
W zeszłym tygodniu Watson powiedziała, że nadal kocha Rowling i nie zamierza jej „skreślać”, mimo że mają różne poglądy na ten temat. Rowling zarzuciła aktorce z kolei, że publicznie „dolała oliwy do ognia”, co skutkowało natężeniem wysyłania gróźb w kierunku pisarki.
„Podobnie jak inni ludzie, którzy nigdy nie zaznali dorosłego życia bez bogactwa i sławy, Emma ma tak mało doświadczenia w prawdziwym życiu, że nie zdaje sobie sprawy, jak wielką jest ignorantką”
- napisała Rowling na platformie X.
Watson i Daniel Radcliffe należeli do gwiazd, które zdystansowały się od Rowling, gdy opowiedziała się przeciwko aktywizmowi na rzecz osób transpłciowych, który według Rowling podważa koncepcję płci biologicznej.
Pisarkę oskarżono o transfobię, czemu zaprzeczyła, mówiąc, że martwi ją wpływ tej sytuacji na kobiety w przestrzeniach przeznaczonych wyłącznie dla jednej płci.
W wywiadzie udzielonym w zeszłym tygodniu Watson powiedziała:
„Moim najgłębszym pragnieniem jest to, aby ludzie, którzy nie zgadzają się z moim zdaniem, mnie kochali, i mam nadzieję, że ja nadal będę potrafił kochać ludzi, z którymi niekoniecznie podzielam zdanie”.
Rowling zarzuciła ponadto aktorce, że chociaż ma jej numer telefonu, to wysłała do niej list, w którym napisała tylko jedno zdanie: „Bardzo mi przykro z powodu tego, przez co przechodzisz”.
„Stało się to w czasie, gdy groźby śmierci, gwałtu i tortur pod moim adresem osiągnęły apogeum, w czasie, gdy moje osobiste środki bezpieczeństwa musiały zostać znacznie zaostrzone, a ja nieustannie martwiłam się o bezpieczeństwo mojej rodziny”
– napisała autorka.


