Prowadzący program "Piachem w tryby" w Telewizji Republika ogłosili sondę, w której widzowie mieli wskazać największy żart primaaprilisowy w rządzie Donalda Tuska. Wśród nominowanych był minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, Kinga Gajewska czy rzecznik rządu Adam Szłapka. Widzowie nie mieli najmniejszego problemu z wskazaniem zwycięzcy.
W ostatnim tygodniu politycy koalicji rządzącej zapewnili nam paradę atrakcji zarówno podczas wywiadów, konferencji prasowych, jak i w mediach społecznościowych.
Z okazji obchodzonego 1 kwietnia Prima Aprilis prowadzący program "Piachem w tryby" postanowili zapytać widzów, kto - ich zdaniem - jest największym żartem primaaprilisowym w rządzie Donalda Tuska.
Wśród nominowanych znalazł się miedzy innymi Waldemar Żurek, za swoje toporne żarty w mediach społecznościowych, którymi próbował ośmieszyć prezydenta Karola Nawrockiego. W wyścigu wzięła udział także Kinga Gajewska i jej koleżanki z koalicji 13 grudnia, które szturmem ruszyły na stacje benzynowe, by pochwalić się, jakie szczęście nas spotkało, ponieważ dzięki Donaldowi Tuskowi paliwo przed świętami staniało. Tylko o tym, że najpierw o wiele bardziej podrożało nie było ani słowa.
W zestawieniu znalazł się też szef resortu dyplomacji Radosław Sikorski, który swoim żartem primaaprilisowym wywiódł w pole nawet dziennikarzy TVP w likwidacji. Niestety, później musieli się z tych rewelacji srogo tłumaczyć.
Kolejnym kandydatem na największy żart primaaprilisowym był rzecznik rządu Adam Szłapka, który podczas konferencji prasowej dostał pytanie po angielsku. Sprytnie wybrnął jednak z odpowiedzi twierdząc, że już odpowiadał na to pytanie. I koniec tematu.
W programie mogliśmy posłuchać też jak minister rolnictwa Stefan Krajewski próbuje wybrnąć z zarzutów dziennikarza o to, że PSL nie dotrzymało obietnicy wyborczej o wypowiedzeniu umowy Unia Europejska-Mercosur. Krajewski tłumaczył, że nie ma czegoś takiego jak wypowiedzenie tej umowy, a dopytywany o to, dlaczego zapisano w takim razie taką obietnicę w programie PSL odparł, że to "kwestia użytego słownictwa". Rozumiecie coś z tego?
Wszystkich kandydatów w sondzie można obejrzeć w programie "Piachem w tryby" na YouTube.
A my zdradzamy, że widzowie wskazali Radosława Sikorskiego, jako największy żart primaaprilisowy w rządzie Donalda Tuska. I to ze sporą przewagą nad konkurentami!


