Łatwogang ponownie zwrócił się do swoich obserwatorów. Tym razem nie chodzi jednak o kolejną akcję charytatywną czy zbiórkę pieniędzy. Popularny youtuber opublikował ostrzeżenie dotyczące stron internetowych i inicjatyw, które wykorzystują jego pseudonim oraz wizerunek. Jak podkreślił, nie ma z nimi nic wspólnego i apeluje do fanów o zachowanie szczególnej ostrożności.
Łatwogang ostrzega przed fałszywymi stronami#
Na swoim Instagramie Łatwogang opublikował nowe oświadczenie skierowane do obserwatorów. Influencer poinformował, że natrafił na kolejne strony internetowe wykorzystujące jego nazwę oraz rozpoznawalność w sieci.
Jak wyjaśnił, jedna z witryn, która wcześniej miała oferować produkty rzekomo sygnowane jego marką, zaczęła publikować treści związane z nawoływaniem do strajku w Polsce.
Youtuber stanowczo odciął się od tej działalności i podkreślił, że nie jest w żaden sposób związany z funkcjonowaniem takich serwisów.
– Ta sama strona, która sprzedaje rzeczy pod moją nazwą, rozpoczęła nawoływanie do strajku w Polsce. Daję znać jeszcze raz, że nie zakładam żadnych stron i wszystko, co nie wychodzi centralnie z mojego Instagrama, TikToka czy YouTube'a, to oszustwa
– przekazał.
„Nic nie sprzedaję”#
W dalszej części komunikatu influencer ponownie zaapelował do swoich fanów o ostrożność.
Podkreślił, że nie prowadzi dodatkowych stron internetowych, nie sprzedaje produktów poza swoimi oficjalnymi kanałami i nie odpowiada za działania osób wykorzystujących jego nazwę.
– Jeszcze raz podkreślam, nie zakładam żadnych stron, nic nie sprzedaję i wszystkie tego typu rzeczy to oszustwa. Proszę, naprawdę uważajcie na to
– napisał.

To nie pierwszy raz, gdy internetowi twórcy muszą reagować na próby wykorzystywania ich popularności przez osoby trzecie. Fałszywe sklepy, strony czy profile społecznościowe często podszywają się pod znane osoby, próbując zdobyć zaufanie ich odbiorców.
O Łatwogangu usłyszała cała Polska#
O Łatwogangu zrobiło się szczególnie głośno na przełomie kwietnia i maja. Wówczas zorganizowana przez niego zbiórka na rzecz dzieci walczących z chorobami nowotworowymi odbiła się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale również za granicą.
Akcja była szeroko komentowana w mediach i mediach społecznościowych, a sam twórca internetowy zyskał jeszcze większą rozpoznawalność.
W kolejnych tygodniach 23-latek angażował się także w następne inicjatywy pomocowe, które przyciągały uwagę internautów i mediów.
Potrzebuje odpoczynku#
Rosnąca popularność i odpowiedzialność związana z organizowaniem dużych akcji społecznych okazały się jednak dużym obciążeniem.
Kilka dni temu Łatwogang poinformował swoich obserwatorów, że zamierza na pewien czas ograniczyć aktywność i zrobić sobie przerwę. Nie ukrywał, że ostatnie miesiące były dla niego bardzo intensywne.
Mimo zapowiedzianego odpoczynku nadal pozostaje w kontakcie ze swoją społecznością, czego dowodem jest najnowszy komunikat. Tym razem jego celem było przede wszystkim ostrzeżenie fanów przed osobami próbującymi wykorzystywać jego nazwę i zaufanie, jakim obdarzyli go internauci.


