Jun 26, 2026 8:01 PM

Choć rodzice namawiali ją na prawo, a ojciec widział nawet na kierunku związanym z językiem chińskim, Ilona Januszewska od początku wiedziała, że chce zostać dziennikarką. W rozmowie z Angeliką Bielską na kanale YouTube Blask Online opowiedziała także o swojej pierwszej pracy. Już jako nastolatka malowała płoty, pracowała na weselach i sprzątała toalety.

„Uparłam się, że pójdę na dziennikarstwo”

Ilona Januszewska przyznała, że już w gimnazjum była przekonana, jak chce pokierować swoją przyszłością.

– „Już w gimnazjum utwierdzałam się w tym przekonaniu, że pójdę na jakiś profil rozszerzony humanistyczny, a później będę chciała iść na studia dziennikarskie”

– powiedziała.

Jak zdradziła, po maturze miała kilka możliwości.

– „Jak już skończyłam liceum, to złożyłam aplikacje na różnego rodzaju kierunki, na różne uniwersytety. Dostałam się na prawo i na filologię, i tak dalej. Ale ja sobie zamyśliłam, że pójdę na dziennikarstwo i komunikację społeczną”

– wspominała.

Nie wszyscy jednak podzielali jej pomysł.

– „Moi rodzice mówili, żebym oczywiście poszła na prawnika. Tata to mnie w ogóle wysyłał na jakieś kierunki związane z językiem chińskim. Mama bardzo chciała, żebym została prawnikiem, żebym pracowała właśnie w tym segmencie. Ale ja uparłam się, że zdecyduję się na dziennikarstwo i poszłam na to dziennikarstwo”

– opowiadała.

Jak podkreśliła, długo nie czekała na pierwsze zawodowe doświadczenia.

– „Faktycznie już od początku studiów zaczęłam pracować w branży”

– dodała.

Pierwsze pieniądze zarobiła jako nastolatka

Zanim jednak rozpoczęła pracę w mediach, miała za sobą wiele fizycznych zajęć. Jak wyjaśniła, wynikało to z rodzinnej działalności, ale także z własnej potrzeby niezależności.

– „W gastronomii pracowałam oczywiście dlatego, że moi rodzice prowadzili przez wiele lat różnego rodzaju biznesy, ale też gastronomię. Mając 15–16 lat po prostu poszłam do pracy. Chciałam mieć własne pieniądze. Nie chciałam nikogo prosić. Chciałam mieć swoje pieniądze. Wiesz, sto złotych dla nastolatki kiedyś to były miliony monet”

– mówiła.

Lista wykonywanych przez nią prac jest imponująca.

– „Jak miałam 15 lat, malowałam płoty, byłam ogrodnikiem, roznosiłam kontenery z chlebowego ciasta, pracowałam na weselach, sprzątałam toalety po tych weselach. Robiłam takie bardzo ciężkie rzeczy”

– wyliczała.

„Bardzo szanuję ludzi z gastronomii”

Dziś, mimo że pracuje w mediach, z ogromnym szacunkiem mówi o osobach zatrudnionych w gastronomii.

– „Dlatego dzisiaj bardzo szanuję ludzi, którzy pracują w gastronomii. Powiem szczerze – to bardzo trudny kawałek chleba”

– podkreśliła.

Przyznała również, że czasem wraca myślami do tamtych czasów.

– „Czasami, kiedy mam takie zmęczenie materiału i myślę sobie, że już mam dosyć pracy w mediach, to mówię sobie: »A wracam do gastronomii, dobrze mi to zrobi«. Może kiedyś jeszcze będę pracowała w gastronomii”

– zakończyła z uśmiechem.

Cała rozmowa dostępna poniżej:

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy