Marianna Schreiber wygrała wczoraj walkę w Fame MMA z Natalią Magical Kowalczyk, przez nokaut w pierwszej rundzie. Choć celebrytka bardzo cieszy się wygraną, to przekazała również kilka gorzkich słów do osób, które jej nie kibicowały.
Marianna Schreiber pewnie wygrała ze swoją przeciwniczką po nokaucie w 1. rundzie walki. Dla Schreiber był to kolejny występ, ale dla jej przeciwniczki, co było widać od pierwszych sekund, był to debiut we freak fightach.
Choć zwycięstwo przyniosło Mariannie ogromną radość i satysfakcję, to celebrytka podzieliła się też tym, co działo się tuż przed jej walką.
Jak szłam do klatki, usłyszałam wiele przykrych słów i wyzwisk, a nawet życzenia żebym się połamała. Gdy jesteś w stresie… to strasznie boli… szczególnie wtedy
- napisała na platformie X Schreiber.
Gdy stanęłam w 59 sekundzie po nokaucie na siatce, nikt nic już do mnie nie krzyczał. Ale czy właśnie tak to ma wyglądać? Czy za każdym razem komuś trzeba coś udowadniać?
- pyta celebrytka.
Schreiber podziękowała swojemu Trenerowi Raubo, dzięki któremu wygrała tę walkę, ale i tę, którą niedawno odbyła w Czechach.
To jemu zawdzięczam te wygrane i mojemu teamowi, który mnie totalnie mocno wspierał!
- podkreśliła.
Dziękuję mojemu managerowi z całego serca!
I mojej mamie oraz córce, że we mnie wierzyłyście! A także Piotrowi Korczarowskiemu za to, że nie miał wątpliwości!
Dziękuję Wam i mojej przeciwniczce Natalce Magical! Dziękuję za wszystkie piątki, które wczoraj ze mną przybiliście
- dodała.
Gorące zdjęcia Marianny Schreiber
Marianna Schreiber wie, jak przykuwać uwagę


