Norweski biathlonista Sturl Holm Lægreid chwilę po zdobyciu brązu rozpłakał się przed kamerami i przyznał do zdrady partnerki. Jego wyznanie całkowicie przyćmiło chwilę triumfu, a teraz mówi o nim cały świat. Sprawę ostatecznie skomentowała partnerka sportowca.
Takich emocji na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech nikt się nie spodziewał. Tuż po tym, jak norweski biathlonista Sturl Holm Lægreid zdobył olimpijski brąz, rozpłakał się przed kamerą. Nie były to jednak łzy szczęścia. Sportowiec zdobył się na osobiste, dość zaskakujące wyznanie.
Lægreid przed kamerą przyznał się do zdrady.
„Sześć miesięcy temu spotkałem miłość mojego życia. Trzy miesiące temu zrobiłem największy błąd w życiu”
– mówił, ledwo łapiąc oddech. Choć przyznał jednocześnie, że nie spodziewa się, by była już dziewczyna oglądała ten wywiad.
Według doniesień, kobieta miała się dowiedzieć o zdradzie dopiero tydzień temu. Dziś zabrała głos w rozmowie z norweskim tabloidem VG. Podkreśliła, że nie podoba jej się, w jakiej sytuacji postawił ją sportowiec.
„Nie wybrałam sobie tego, żeby znaleźć się w tej sytuacji i to boli. Mieliśmy kontakt i on zna moje zdanie na ten temat”
– powiedziała.


