Zapłacili 8 tysięcy złotych z pieniędzy podatników za badanie opinii publicznej. Kiedy wyniki okazały się dla nich druzgocące, po prostu je schowali do szuflady. Dopiero po formalnym wniosku dziennikarze wydobyli prawdę i teraz Ministerstwo Kultury ma poważny problem z tłumaczeniem się.
Zamówili badanie i… ukryli je przed Polakami#
Sprawa dotyczy sztandarowego projektu minister kultury Marty Cienkowskiej z Polski 2050, czyli ustawy o dopłatach do składek ZUS dla najniżej zarabiających artystów. Resort chciał sprawdzić, co na ten temat myślą Polacy, więc w lipcu podpisał umowę z pracownią badawczą i zapłacił za sondaż. Efektu jednak nigdzie nie opublikował. Wyniki ujrzały światło dzienne dopiero, gdy Wirtualna Polska formalnie zawnioskowała o ich udostępnienie.

Nic dziwnego, że ministerstwo wolało nie chwalić się rezultatem. Za dopłatami do składek dla artystów opowiedziało się zaledwie 22 procent ankietowanych. Przeciw było aż 58 procent, a więc niemal trzy razy więcej. A więc sondaż pokazał, że projekt ustawy nie ma społecznego poparcia.
Mimo to projekt jedzie dalej i to na koszt podatnika#
Zamiast wyciągnąć z tego wnioski, resort postanowił… przekonać Polaków siłą marketingu. Ministerstwo zamówiło w Polskim Radiu spoty promocyjne w ramach kampanii „Świat bez artystów”, których produkcja kosztowała 3,6 tysiąca złotych, a sam czas antenowy prawie 57 tysięcy złotych. W sumie to ponad 60 tysięcy złotych wydanych na przekonywanie obywateli do pomysłu, który obywatele już odrzucili.

Co na to ministerstwo?#
Marta Cienkowska broni swojego projektu, przekonując, że dopłaty mają objąć wyłącznie twórców o najniższych dochodach i włączyć ich do systemu ubezpieczeń, z którego dziś są wykluczeni. W Sejmie mówiła wprost, że to jedna z „najbardziej patriotycznych ustaw”, jakie procesuje jej resort, porównując inwestycję w twórców do inwestycji w polskość i kulturę narodową. Podkreślała też, że państwo finansuje już podobne rozwiązania dla innych grup zawodowych, na przykład duchownych.
Krytycy nie dają się jednak przekonać. Wskazują, że problem niskich i nieregularnych dochodów dotyczy wielu innych zawodów, a faworyzowanie jednej grupy kosztem pozostałych podatników trudno nazwać sprawiedliwym.
Projekt wraca do Sejmu we wrześniu#
Sprawa nie jest zamknięta. W połowie września posłowie z sejmowej Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego mają ponownie pochylić się nad projektem ustawy. Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, promocja kampanii ma być kontynuowana, mimo że nawet politycy z partii samej minister Cienkowskiej nie palą się do jej obrony, a w otoczeniu prezydenta padają sugestie o możliwym wecie.


