Agata Młynarska zaapelowała o ściszenie muzyki w lokalach publicznych. „Można zwariować! Nie można ani rozmawiać, ani usłyszeć własnych myśli” – tłumaczyła dziennikarka, prosząc o więcej empatii. Jej reakcja spotkała się z poparciem wielu osób, które wprost przyznają, że mają już dość łomotu w galeriach i restauracjach. Internauci piszą, że zamiast relaksu i rozmowy dostają „atak decybeli”, a cisza w przestrzeni publicznej zaczyna być traktowana jak prawdziwy luksus.
W swoim poście Młynarska opisała moment desperacji po trudnym dniu. Zmęczona, obolała, zmagająca się z przebodźcowaniem, chciała tylko napić się herbaty w spokoju. Zamiast tego zalała ją fala dźwięków.
„Mam apel do wszystkich miejsc publicznych: knajp, restauracji, kawiarni, sklepów. Błagam, nie puszczajcie tak głośno muzyki. Można zwariować. Nie można ani rozmawiać, ani usłyszeć własnych myśli”
– powiedziała.
Prezenterka zwróciła uwagę, że głośna muzyka to nie tylko dyskomfort, ale też brak kultury:
„To jest trochę niekulturalne, żeby aż tak narzucać tempo muzyczne jak na jakiejś dyskotece, albo na jakimś kuligu z saniami”.
Instagram/agata_mlynarska/screenshot/Cisza dla wrażliwych#
Młynarska podkreśliła, że problem dotyczy szczególnie osób neuroatypowych, z ADHD, fibromialgią i nadwrażliwością sensoryczną.
„Pomyślcie, że wokół są osoby wysoko wrażliwe, które mają ogromny problem z przebodźcowaniem”
– tłumaczyła i z nadzieją dodała, że:
„Myślę, że znajdę duże grono, które mnie wesprze”.
Odzew internautów#
Pod postem pojawiły się setki komentarzy pełne wdzięczności i ulgi.
„Myślałam, że tylko ja tak mam. Szczerze współczuję pracownikom, którzy muszą wysłuchiwać cały dzień tego łomotu”
– pisze jedna z komentujących.
„Czasem wprost uciekam z takich miejsc! Brawo za ten apel, Pani Agato”
– dodaje inna.
„Muzyka w galeriach odstrasza, a nie przyciąga klientów. Popieram akcję!”
– czytamy dalej.
Instagram/agata_mlynarska/screenshot/Czas na koalicję ciszy?#
Młynarska zapowiedziała, że chce działać dalej i razem ze swoją fundacją planuje stworzyć koalicję na rzecz respektowania prawa do ciszy.
„Myślę, że czas na działanie razem z moją Fundacją, żeby stworzyć koalicję na rzecz respektowania prawa do ciszy w świecie zajechanym przez dźwięki i bodźce”.
Reakcja na apel Agaty Młynarskiej i szerokie poparcie w mediach pokazują jasno, że ludzie mają już dość narzucania im hałasu i muzycznych gustów w przestrzeni publicznej. Ale gdzie właściwie przebiega granica między przyjemnym tłem a męczącym łomotem? Muzyka z założenia ma łagodzić obyczaje i chłodzić emocje, a nie odbierać nam chwilę na odpoczynek i możliwość rozmowy.


