Dec 12, 2025 3:34 PM
Updated May 9, 2026 4:42 AM

35 lat grania w jednym z najważniejszych polskich zespołów rockowych, setki koncertów i wspólna historia, którą zna cała Polska – a koniec? Jak ujawnia Sidney Polak, przyszło to nagle i w formie, która do dziś budzi emocje. Perkusista T.Love został zwolniony… SMS-em. Choć nie kryje żalu i zdziwienia decyzją Muńka Staszczyka, nie zamierza znikać. Wręcz przeciwnie – właśnie wydał nowy utwór, a kulisy jego powstania są równie zaskakujące, co rozstanie z legendarnym zespołem

Sidney Polak przez niemal całą swoją karierę był filarem T.Love. Z zespołem współpracował nieprzerwanie przez 35 lat i – jak sam przyznaje – nie spodziewał się, że ta historia zakończy się w takiej formie. W rozmowie z mediami zdradził, że Muniek Staszczyk podziękował mu za lata wspólnego grania… za pośrednictwem wiadomości tekstowej.

„Oczywiście, będę miał więcej czasu na swoją działalność solową. Byłem jednak bardzo związany emocjonalnie z tym zespołem, to był mój dom i takie zwolnienie SMS-em to jest po prostu coś dziwnego”

– wyznał.

Mimo rozczarowania i smutku Sidney Polak nie zamierza zwalniać tempa. Już 10 grudnia zaprezentował nowy, świąteczny utwór „Złota noc”, którym symbolicznie otwiera nowy rozdział w karierze. Co ciekawe, pomysł na piosenkę nie wyszedł od wytwórni ani menedżerów, lecz… Urzędu Dzielnicy Warszawa-Bielany.

Jak relacjonował muzyk na Facebooku, kulisy powstania utworu wyglądały tak:

„Akcja była prosta. Telefon: – Sidney, mamy pomysł na piosenkę świąteczną. – No okej, a jak ona ma brzmieć? – Ty nam powiedz, jak ma brzmieć. Jesteś z Bielan, jesteś swój, dasz radę. Mieszka u nas Marek Dutkiewicz. On napisze tekst, a ty muzykę. – Co? Marek Dutkiewicz się zgodził? O ja... no jasne, że to zrobię. To będzie dla mnie mega przygoda! Hurra, będę miał wspólną piosenkę z autorem „Szklanej pogody”, „Windą do nieba”. No to grubo”.

Przy „Złotej nocy” Sidney Polak połączył siły m.in. z Markiem Dutkiewiczem, Anną Rusowicz oraz Tomaszem Szczepanikiem z zespołu Pectus. To wyraźny sygnał, że były perkusista T.Love nie tylko nie kończy kariery, ale stawia na nowe, ambitne projekty.

Warto przypomnieć, że Polak od lat funkcjonuje także jako artysta solowy. Jego hity „Otwieram wino” czy „Skuter” na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej, a w 2004 roku muzyk sięgnął po Fryderyka za autorski album. Dziś, po głośnym rozstaniu z T.Love, wszystko wskazuje na to, że jeszcze nieraz zaskoczy fanów – tym razem już na własnych zasadach.

Zobaczcie KLIP:

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy