Apr 21, 2026 12:00 PM
Updated May 9, 2026 4:30 AM

Natalia Lesz nie spodziewała się, że zwykły poranny przejazd przez miasto zamieni się w scenę jak z najgorszego koszmaru. Około 9:40, na skrzyżowaniu Bobrowieckiej i Chełmskiej w Warszawie, aktorka była świadkiem poważnego potrącenia dziecka na pasach. Dziewczynka szła do szkoły. Miała zielone światło.

„Czerwony Ford uderzył w dziewczynkę na przejściu dla pieszych. Przeleciała przez maskę i uderzyła głową o asfalt”

— relacjonuje Lesz.

Według jej słów dziecko nie mogło wstać o własnych siłach.

„Noga była wykręcona, nie mogła na niej stanąć. Drżała, płakała, nie mogła mówić”

— opisuje.

Natalia natychmiast zabrała dziewczynkę do swojego samochodu, żeby zapewnić jej ciepło i bezpieczeństwo, zanim przyjedzie pomoc. Policja pojawiła się szybko — i, jak podkreśla artystka, działała profesjonalnie.

Ale to, co wydarzyło się chwilę później, wywołało w niej prawdziwą wściekłość.

„Z karetki wyszło trzech ratowników. Szli powoli, bez noszy. Zapytali, czy dziewczynka może dojść do ambulansu na zdrowej nodze. A ona ledwo oddychała ze strachu”

— pisze Lesz.

Najbardziej poruszyło ją jedno zdanie, które padło z ust jednego z medyków:

„Dlaczego jesteś taka histeryczna?”

Dla artystki to był moment, w którym „coś w niej pękło”.

„Służba medyczna ma pomagać, uspokajać i ratować. Nie upokarzać! Brzydzę się taką postawą. Za mundurem stoi człowiek — a ludzkiego chamstwa i znieczulicy nie będę tolerować”

— napisała w emocjonalnym wpisie.

Jej relacja poruszyła internautów, którzy są wstrząśnięci zarówno samym wypadkiem, jak i zachowaniem ratowników, które Lesz opisała jako „niewytłumaczalne”.

Dziewczynka została zabrana do szpitala. Jej stan nie został jeszcze oficjalnie podany.

Natalia kończy swój wpis apelem:

„Mam nadzieję, że ten post przeczyta jak najwięcej osób.”

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy