Choć Doda nie spisała jeszcze testamentu, ma już sprecyzowane plany dotyczące swojego majątku. W jednym z wywiadów piosenkarka przyznała, że większość środków chciałaby przeznaczyć na pomoc zwierzętom. Wspomniała również o osobach, które mogłyby zostać jej spadkobiercami. Jednocześnie zapewniła, że nie zamierza myśleć o odejściu w najbliższej przyszłości.
Doda była jedną z uczestniczek wydarzenia See Blogers w Łodzi. Przy okazji imprezy artystka udzieliła kilku wywiadów, w których poruszyła również temat testamentu i przyszłości swojego majątku.
W rozmowie została zapytana, czy sporządziła już testament. Piosenkarka przyznała, że dotychczas tego nie zrobiła.
– Jeszcze nie, ale to dobrze, że wcześniej nie spisywałam, bo i tak mi chcieli wszystko zabrać przy okazji długów mojego byłego męża, więc po co by było to spisywać?
– powiedziała.
Artystka zdradziła jednak, że ma już przemyślane kwestie związane z ewentualnym podziałem majątku.
– Na pewno oddam większość na zwierzęta. Nie mam swoich dzieci, więc zapewne na dzieci mojego menadżera, który jest mi jak brat i zawsze się mną opiekuje, zawsze jest na każde zawołanie
– wyjaśniła.
Doda podkreśliła również, że nie zakłada szybkiego zakończenia kariery ani życia.
– Ale ja nie zamierzam umierać jakoś szybko. Ja wiem od zawsze, czuję, że będę bardzo długo żyła. Pochodzę z rodziny długowiecznej, więc myślę, że będę żyła 100 lat
– stwierdziła.
Wypowiedź padła podczas jednego z wywiadów udzielonych przez piosenkarkę w trakcie weekendowych wydarzeń, w których uczestniczyła m.in. w Gdańsku i Łodzi.


