Jun 1, 2026 5:01 PM

Przez lata była symbolem Hollywood i jedną z największych ikon popkultury XX wieku. W cieniu filmowej kariery Marilyn Monroe rozwijała jednak pasję, o której mówiło się znacznie rzadziej. Aktorka była zapaloną czytelniczką i zgromadziła prywatną bibliotekę liczącą ponad 400 książek. W setną rocznicę jej urodzin przypominamy mniej znane oblicze gwiazdy.

Choć dla milionów widzów Marilyn Monroe pozostawała przede wszystkim symbolem amerykańskiego kina i kultową blondynką Hollywood, osoby z jej najbliższego otoczenia podkreślały, że była również kobietą o szerokich zainteresowaniach literackich.

Jednym z najbardziej znanych zdjęć aktorki jest fotografia wykonana przez amerykańską fotoreporterkę Eve Arnold, przedstawiająca Monroe podczas lektury „Ulissesa” Jamesa Joyce’a. Dla części obserwatorów był to jedynie element kreowania wizerunku. Z czasem okazało się jednak, że literatura odgrywała w jej życiu znacznie większą rolę.

Po śmierci aktorki w 1962 roku ujawniono, że jej prywatny księgozbiór liczył ponad 400 pozycji. Wśród nich znajdowały się dzieła największych autorów literatury światowej, książki filozoficzne, psychologiczne, historyczne oraz tomiki poezji.

Monroe sięgała po twórczość Marcela Prousta, Gustave’a Flauberta, Fiodora Dostojewskiego czy Antoniego Czechowa. Czytała także amerykańskich klasyków, w tym Francisa Scotta Fitzgeralda. Szczególne miejsce zajmowała w jej bibliotece poezja – zwłaszcza utwory Walta Whitmana, Emily Dickinson, Johna Keatsa i Williama Szekspira.

Badaczka Gail Crowther, autorka książki poświęconej literackim zainteresowaniom gwiazdy, zwraca uwagę, że zakres jej lektur był wyjątkowo szeroki. Obejmował nie tylko beletrystykę, lecz także psychologię, religię, naukę, filozofię, sztuki teatralne czy ogrodnictwo.

Według Crowther Monroe przez całe życie próbowała nadrabiać braki w formalnym wykształceniu. Czytanie traktowała jako sposób rozwoju i samokształcenia. W wolnym czasie uczęszczała również na zajęcia z literatury i historii organizowane przez Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles.

Literatura towarzyszyła jej od najmłodszych lat. Trudne dzieciństwo spędzone w rodzinach zastępczych i sierocińcach sprawiło, że książki stały się dla niej formą ucieczki od codziennych problemów. Jednym z tytułów, do którego miała szczególny sentyment, była dziecięca książka „Dzielna mała ciuchcia”.

Monroe nie ograniczała się jedynie do czytania. Pisała także własne notatki, refleksje i wiersze. Opublikowane po latach zapiski pozwoliły spojrzeć na nią z innej perspektywy – jako osobę wrażliwą, poszukującą i często zmagającą się z samotnością.

W setną rocznicę urodzin Marilyn Monroe jej literacka pasja pozostaje jednym z najmniej znanych, a zarazem najbardziej fascynujących elementów biografii jednej z największych gwiazd światowego kina.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy