Fani Ewy Kasprzyk mogli się ostatnio poważnie zaniepokoić, gdy na jej facebookowym profilu pojawiła się publikacja, która zupełnie nie pasowała do jej dotychczasowej aktywności w mediach społecznościowych. Niepokojący wpis opatrzono zdjęciem przedstawiającym zapłakaną gwiazdę. Szybko okazało się jednak, że to nie Kasprzyk jest jego autorką.
Ewa Kasprzyk stara się być aktywna w mediach społecznościowych i za pośrednictwem swoich profili pozostaje w kontakcie z fanami. Tym większe zdziwienie mogła wywołać publikacja, która pojawiła się w nocy na jej facebookowym koncie.
Na profilu aktorki zamieszczono zdjęcie, na którym wygląda na zapłakaną. Fotografii towarzyszył emocjonalny, długi wpis. Jego treść mogła sugerować, że Kasprzyk przeżywa trudne chwile.
W publikacji znalazły się słowa o tym, że w wieku 49 lat jej świat miał w jednej chwili legnąć w gruzach, a chwilę później sytuacja miała całkowicie się odmienić.
Szybko okazało się jednak, że wpis nie pochodził od Ewy Kasprzyk.
Aktorka wyjaśniła, co się stało#
Kasprzyk postanowiła zareagować na Instagramie. Zamieściła zrzut ekranu przedstawiający wpis, który pojawił się na jej Facebooku, i ostrzegła swoich obserwatorów.
Aktorka jasno zaznaczyła, że nie jest autorką publikacji. Poinformowała, że ktoś włamał się na jej konto i zaapelowała do fanów, aby nie dali się nabrać. Tym samym wyjaśniła, że emocjonalna wiadomość oraz zdjęcie zamieszczone na Facebooku nie były jej komunikatem.
Gwiazdy coraz częściej padają ofiarą oszustów#
Przypadek Ewy Kasprzyk nie jest odosobniony. W podobnej sytuacji znalazła się niedawno Ewa Chodakowska.
W jej przypadku wykorzystano wizerunek trenerki przy użyciu sztucznej inteligencji. Materiały mogły sprawiać wrażenie, że Chodakowska poleca określony produkt.
Trenerka również postanowiła ostrzec swoich odbiorców. Zwracała uwagę, że wykorzystanie nazwiska i wizerunku znanej osoby może sprawić, że odbiorcy łatwiej uwierzą w fałszywe informacje.


