Pasażerowie lotu z Mediolanu do Alicante wsiadali do samolotu w piłkarskiej niewiedzy, ponieważ finał mundialu rozgrywał się dokładnie w czasie ich podróży. Kilkadziesiąt minut później to właśnie pilot miał im przekazać wynik. Sposób, w jaki to zrobił, w kilka godzin obiegł cały internet.
Serce w gardle przez kilka sekund#
Na pokładzie samolotu linii Ryanair sporo osób leciało ubranych na czerwono, czyli w koszulkach reprezentacji Hiszpanii. Nie mieli niestety szans na śledzenie meczu na żywo. Gdy załoga włączyła interkom, kapitan zaczął od słów, które w pierwszej chwili zmroziły kabinę: musi niestety poinformować pasażerów o czymś ważnym. Po sali przeszła fala niepokoju, część osób spojrzała po sobie z niepewnością, jakby spodziewała się najgorszego.
Po chwili ciszy padło zdanie, które odwróciło cały nastrój:
„Ci, którzy mają na sobie koszulkę z jedną gwiazdką, będą musieli kupić sobie nową”.
Efekt był natychmiastowy – kabina wybuchła gromkimi brawami i radosnymi okrzykami.
Dlaczego akurat „jedna gwiazdka”#
Żart pilota nie wziął się znikąd. Gwiazdka nad godłem na koszulce reprezentacji Hiszpanii symbolizuje dotychczasowy tytuł mistrza świata zdobyty w 2010 roku w RPA. Po niedzielnym zwycięstwie w finale mundialu 2026 na koszulce pojawi się druga gwiazdka, a wszystkie egzemplarze z jedną stają się już historycznym gadżetem.

Ogłoszenie na pokładzie samolotu to tylko jeden z symboli fali radości, jaka po niedzielnym finale ogarnęła Hiszpanię, na ulicach, w domach i barach.
Marka Adidas potwierdziła już, że nowa koszulka reprezentacji z dwiema gwiazdkami trafi do sprzedaży 4 sierpnia, a pierwsze zdjęcia z podwójną gwiazdką na piersi zdążyli zrobić już sami piłkarze podczas świętowania tytułu.


