Nowo ujawnione dokumenty dotyczące Jeffreya Epsteina wywołały w Norwegii prawdziwe trzęsienie ziemi. Zagraniczne media informują, że nazwisko księżnej Mette‑Marit pojawia się w aktach setki, a według niektórych źródeł nawet ponad tysiąc razy. To najpoważniejszy kryzys wizerunkowy norweskiej monarchii od lat.
Według norweskich i międzynarodowych mediów księżna Mette‑Marit utrzymywała kontakt z Epsteinem w latach 2011–2014. Spotykała się z nim kilkukrotnie, również w jego posiadłości w Palm Beach, a jej nazwisko pojawia się w korespondencji i dokumentach finansisty setki razy. Dwór królewski potwierdził, że księżna korzystała z domu Epsteina, co zorganizował „wspólny znajomy”. Skala tych kontaktów wywołała w Norwegii ogromne poruszenie.

Oficjalne przeprosiny księżnej#
Księżna Mette‑Marit już wcześniej publicznie przeprosiła za swoje relacje z Epsteinem. Po publikacji nowych dokumentów jej słowa znów wróciły na czołówki gazet.
W oświadczeniach podkreślała, że nie wiedziała o przestępczej działalności Epsteina, a „z perspektywy czasu żałuje, że utrzymywała z nim kontakt”. Księżna twierdzi również, że po ujawnieniu informacji o jego czynach natychmiast zerwała znajomość. Norweski dwór nazwał całą sytuację „głęboko niefortunną”.
Norwegia reaguje: „To największy skandal od lat”#
Komentatorzy w Oslo nie kryją zaskoczenia:
„To wstydliwe i kłopotliwe dla monarchii”
– piszą norweskie media.
„Skala kontaktów jest szokująca”.
„To temat, który będzie wracał przez lata”.
W Norwegii, gdzie rodzina królewska cieszy się ogromnym zaufaniem, sprawa wywołała prawdziwe poruszenie społeczne.

Dlaczego jej nazwisko pojawia się tak często?#
Według zagranicznych źródeł księżna i Epstein mieli regularny kontakt mailowy, a finansista był częścią międzynarodowych elit, w których obracała się również Mette‑Marit. Dokumenty obejmują ogromne zbiory korespondencji, list kontaktów i kalendarzy.
Eksperci podkreślają, że częstotliwość pojawienia się nazwiska nie oznacza winy, ale jest wizerunkowo bardzo obciążająca.


