Feb 4, 2026 12:45 PM
Updated May 9, 2026 4:37 AM

Szkoła pyta dzieci o samobójstwa, pornografię i okaleczanie. Rodzice w szoku: „To nie edukacja, to inwigilacja”. Nowe ankiety w polskich szkołach wywołały falę oburzenia. Uczniowie mają odpowiadać na pytania o myśli samobójcze, oglądanie przemocy, nadużywanie substancji i autoagresję. Internauci nie kryją gniewu: „To inwigilacja całych rodzin. Komunistyczne metody się nie zmieniają”.

Co zawierają szkolne ankiety?

W ramach nowej edukacji emocjonalnej, która ma wejść do szkół od września 2026 roku, uczniowie otrzymują ankiety dotyczące ich stanu psychicznego i życia prywatnego.

Wśród pytań pojawiają się m.in.:

• Czy masz myśli samobójcze?

• Czy okaleczasz swoje ciało?

• Czy oglądasz pornografię lub przemoc w sieci?

• Czy nadużywasz alkoholu, narkotyków lub leków?

• Czy czujesz się wykluczony społecznie?

• Czy boisz się odłączenia od internetu (FOMO)?

X.COMX.COM

Dzieci mają też zaznaczać, czy rozmawiają o swoich emocjach i dlaczego nie potrafią tego robić, np. z powodu wstydu, lęku przed oceną lub nieśmiałości.

Internauci: „To nie pomoc, to donosicielstwo”

W sieci zawrzało. Komentarze pod postami o ankietach są jednoznaczne:

„Będą same Pawki Morozowe… czego nie dowiedzą się z systemu, dzieci doniosą”

— komentuje Teresa.

„To jest władza Niemca! Donosicielstwo jak za Stalina”

— dodaje Aldonka.

„Liberalny komunizm musi trzymać ludzi za pysk”

— podsumowuje kolejny użytkowników X.

Wielu rodziców obawia się, że dane zbierane w szkołach mogą być wykorzystywane nie tylko do pomocy, ale też do kontroli, klasyfikowania rodzin i budowania profili psychologicznych dzieci.

MEN: „To edukacja emocjonalna, nie kontrola”

Ministerstwo Edukacji Narodowej pod przywództwem Barbary Nowackiej z Koalicji 13 grudnia zapewnia, że ankiety są częścią programu edukacji emocjonalnej, który ma pomóc dzieciom lepiej rozpoznawać i nazywać swoje uczucia.

Od września 2026 roku nowe podstawy programowe mają objąć przedszkola i szkoły podstawowe.

Celem, według MEN, jest „normalizacja rozmowy o emocjach” i „wczesne wykrywanie problemów”. Ale czy tak intymne pytania powinny trafiać do dzieci w szkolnych ławkach? Eksperci zwracają uwagę, że choć troska o zdrowie psychiczne dzieci jest ważna, forma i zakres pytań budzą poważne wątpliwości:

• Czy dziecko rozumie, co oznacza „nadużywanie substancji”?

• Czy wie, czym jest „autoagresja” lub „pornografia”?

• Czy nie czuje się oceniane, zmuszone do wyznania czegoś, czego nie rozumie?

Rodzice pytają: kto ma dostęp do tych danych? Czy są anonimowe? Czy szkoła ma prawo pytać o tak osobiste sprawy?

Nowe ankiety miały pomóc. Ale wywołały lęk, gniew i pytania o granice ingerencji państwa w życie dzieci i rodzin. Bo kiedy szkoła pyta o samobójstwa, pornografię i przemoc — to nie jest już tylko edukacja. To sygnał, że emocje stały się narzędziem systemu.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy