May 26, 2026 10:30 AM

Daniel Olbrychski (81 l.) w programie „Ekran Tomasza Raczka" zdradził, że za granicą chętnie zapraszano go do nauczania aktorstwa. Zaliczył przedmioty, napisał pracę magisterską i skończyło się na tytule magistra bez posady. Bo polscy profesorowie zaprotestowali. „To jedyny kraj, gdzie nie zostały zrealizowane propozycje uczenia młodzieży" – żalił się.

Daniel Olbrychski to jedna z najbardziej znanych postaci polskiego kina. Doceniany był we Francji i Rosji. W Polsce, jak sam mówi, nie dano mu nawet szansy, żeby poduczyć młodych aktorów.

Teatr, który nigdy nie nudzi

Rozmowa z Tomaszem Raczkiem zaczęła się od teatru i od pytania, czy granie tej samej roli kilkadziesiąt, a czasem kilkaset razy nie jest po prostu morderczo monotonne. Olbrychski odpowiedział w sposób, który wiele mówi o jego podejściu do zawodu:

„Elementem najważniejszym naszej pracy jest publiczność. Za każdym razem nowa publiczność przychodzi, a my z każdym przedstawieniem mamy szansę doskonalenia się. To nie ma tak, że jak mi minął dzień zdjęciowy, dubli było kilka – mija dzień zdjęciowy i jest zarejestrowane. Nie ma powrotu”.

Aktor podkreślił, że teatr daje coś, czego film nie jest w stanie zaoferować: możliwość poprawiania się w czasie rzeczywistym, noc po nocy, przed żywą widownią.

„Nas nie męczy ta powtarzalność. Przychodzimy szczęśliwi, że znowu pełna widownia, oni są ciekawi. Opowiadamy to czasami coraz lepiej”

– mówił. Dodał, że nie musi to być wielka zmiana: „Fragment, zdanie, reakcję” i to wystarczy, żeby wyjść na scenę z poczuciem sensu.

Mógłby uczyć, ale Polska powiedziała: nie

Raczek zauważył, że Olbrychski mówi z taką pasją i precyzją o aktorstwie, że mógłby z powodzeniem wykładać w szkołach teatralnych. Aktor potwierdził i zaskoczył wyznaniem.

Okazuje się, że propozycje prowadzenia zajęć ze studentami aktorstwa Olbrychski dostawał wielokrotnie, ale zawsze z zagranicy. We Francji, w Niemczech, w innych krajach, gdzie jego nazwisko i dorobek mówiły same za siebie. W Polsce taka propozycja długo nie padała, aż do jednej, wyjątkowej sytuacji.

Kiedyś udało mu się poprowadzić zajęcia w polskiej szkole teatralnej. Studentom podobały się tak bardzo, że dostał ofertę stałej współpracy. Był gotowy, ale żeby jednak móc uczyć oficjalnie, musiał spełnić formalne wymogi, a mianowicie zdobyć odpowiedni tytuł naukowy. Jak twierdzi, zaliczył wszystkie wymagane przedmioty, a nawet napisał pracę magisterską — o samym sobie. Obronił się, gdy miał 65 lat. Do nauczania przyszłych aktorów jednak nie doszło.

„Podobno profesorowie zaprotestowali, że ja mam uczyć. To jedyny kraj, gdzie nie zostały zrealizowane propozycje uczenia młodzieży”

– skwitował to z żalem.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy