Maja Ostaszewska postanowiła wypowiedzieć się w sprawie swojego udziału w reklamach wyrobów skórzanych. Po kilku dniach narastającej krytyki i po tym, jak internet dosłownie zagotował się od komentarzy o „hipokryzji” i „zdradzie ideałów”, aktorka opublikowała oficjalne oświadczenie dotyczące swojego udziału w kampanii promującej skórzane akcesoria.
To pierwszy raz, kiedy Ostaszewska wprost odnosi się do afery, która od tygodnia dominuje w mediach społecznościowych.

„Moje wartości się nie zmieniły” — Ostaszewska tłumaczy decyzję#
W oświadczeniu aktorka podkreśla, że rozumie emocje, ale nie zgadza się z częścią zarzutów. Pisze:
„Wiem, że wiele osób poczuło się zawiedzionych. Chcę jednak jasno powiedzieć: moje wartości się nie zmieniły.”
Ostaszewska twierdzi, że marka, z którą współpracowała, spełnia, jej zdaniem, wysokie standardy produkcji:
„Skóra używana w tej kolekcji pochodzi z kontrolowanych źródeł. To nie jest produkt, który powstaje kosztem cierpienia zwierząt w sposób, który znamy z przemysłowych hodowli.”
Dodaje też:
„Nie jestem idealna. Nikt z nas nie jest. Staram się żyć zgodnie z tym, w co wierzę, ale czasem podejmuję decyzje, które nie wszystkim się spodobają.”
Dlaczego dopiero teraz zabrała głos? #
W komentarzach pod jej zdjęciami pojawiały się tysiące wpisów. Internauci przypominali jej udział w protestach przeciw odstrzałowi dzików, deklarowany weganizm, wieloletni aktywizm na rzecz zwierząt oraz wcześniejsze kampanie ekologiczne.

Najczęściej powtarzany zarzut brzmiał:
„Miłosierdzie kończy się tam, gdzie zaczynają się pieniądze.”
Do sprawy odniosła się nawet Magdalena Środa, która broniła Ostaszewskiej jako osoby, ale jednocześnie pisała, że:
„Jeśli ktoś jest traktowany jak autorytet, to nie powinien reklamować skórzanych produktów.”
Jej wpis dolał oliwy do ognia — ale też uporządkował dyskusję.
Czy oświadczenie Ostaszewskiej uspokoi sytuację? Na razie reakcje są podzielone. Część fanów dziękuje jej za „szczerość i odwagę”, inni twierdzą, że to „PR‑owe gaszenie pożaru”. Wciąż pojawiają się pytania o spójność jej działań i o to, czy aktywizm można łączyć z reklamowaniem produktów ze skóry.


