Jerzy Owsiak (72 l.) ogłosił, że nie będzie już podejmował codziennych decyzji w WOŚP. „Ja swoje zrobiłem” – powiedział, zapowiadając nowy rozdział w historii Orkiestry. Co to oznacza dla jej przyszłości?
Jerzy Owsiak – człowiek, który od ponad trzydziestu lat kojarzy się z czerwonym serduszkiem i styczniowym finałem, właśnie ogłosił coś, co można nazwać początkiem nowej ery w WOŚP. W rozmowie z Polską Agencją Prasową zapowiedział zmiany w kierownictwie fundacji, mówiąc, że czas, by codzienne decyzje w fundacji podejmował zespół, a nie tylko on sam.
„Ja swoje zrobiłem. Nie chcę być upierdliwym, zgrzybiałym gościem”
– wyznał.
Owsiak od lat mierzy się z kryzysem wizerunkowym. Postrzegany jako osoba arogancka i butna, od dłuższego czasu zmaga się z krytyką dotyczącą swojego stylu i działań, a ostatnie wydarzenia tylko podgrzały atmosferę wokół jego osoby. Decyzja o ograniczeniu roli w WOŚP wygląda zatem jak próba odświeżenia marki fundacji.
Instagram_fundacjawospDożywotnia prezesura#
Nie oznacza to jednak, że Owsiak znika z Orkiestry. Wręcz przeciwnie, jak zaznaczył, zostaje prezesem „do końca życia”. Zapowiedział, że nadal będzie obecny na finałach, na scenie Pol’and’Rocka, ale już nie w roli codziennego menedżera, który o wszystkim decyduje. Teraz pałeczkę przejmuje około 70-osobowy zespół, który ma wprowadzić WOŚP w nową fazę, bardziej kolektywną, mniej zależną od jednej osoby.
Wizerunek „nietykalnego”#
Od lat Owsiak uchodził za postać niemal nietykalną w polskim życiu publicznym – twórca Orkiestry, który potrafił mówić ostro, a jednocześnie pozostawał poza realnym zasięgiem krytyki politycznej. Znany ze swojej buty i bezpośrednich wypowiedzi, budził kontrowersje, ale jednocześnie utrzymywał status ikony. Teraz jednak coraz częściej pojawiają się głosy, że jego styl przestał działać tak skutecznie jak kiedyś.
Jednym z przykładów była kampania plakatowa, której finansowanie budziło wątpliwości. Na plakatach pojawiło się hasło „Trzeba powstrzymać to zło”, a w przekazie – choć nie wprost – wyborcy prawicy zostali określeni mianem „Sepsy”. Ten zabieg wywołał falę komentarzy i oskarżeń o przekroczenie granic debaty publicznej.
Instagram_fundacjawospWszystko to wpisuje się w szerszy obraz Owsiaka jako postaci znanej ze swojej buty i poczucia nietykalności w państwie. Jego decyzja o ograniczeniu roli w WOŚP może być odczytywana nie tylko jako efekt wieku czy zmęczenia, ale także jako próba odświeżenia wizerunku fundacji, która coraz częściej staje się obiektem kontrowersji.


