Strzeż się makreli nawet, jeśli spokojnie leży na półce! Oto znany polityk z grupy trzymającej władzę może zostać pierwszym człowiekiem w historii ludzkości wykończonym makrelą.
I nie chodzi o banalne zakrztuszenie się ością, o nie! Chodzi o prawdziwą śmierć polityczną, o infamię, w której nikt z dawnych znajomych nie podaje ręki czy nawet płetwy, a nawet odwraca skrzela.
Od rana do nocy rządzący i ich propagandowe tubki przekonują nas na serio, że wszystko jest tanie, tańsze, najtańsze, a klasie pracującej żyje się dostatniej. Wszyscy w to wierzymy… do czasu płacenia za zakupy. Wtedy okazuje się, że jest drogo jak dżuma, ale przypominamy sobie, że Tuski mówią, że jest jednak tanio, jak sto konkretów i jakoś popychamy ten wózek zwany egzystencją z coraz spektakularnie gasnącym uśmiechem.
Aż nadszedł Szejnfeld, Adam Szejnfeld z Unii Wolności. To znaczy kiedyś z Unii Wolności, a teraz z Koalicji Obywatelskiej. To jego właśnie zdradziecko napadła makrela, a właściwie kilka. O przykrym tym fakcie, który może skończyć się dla niego tragicznie, poinformował sam on w mediach społecznościowych pisząc:
Pamiętam, że niedawno makrela wędzona kosztowała jeszcze ok. 26 zł/kg, gdy kupowałem potem za ok 33 zł/kg, to się nie dziwiłem, wszak wszystko drożeje, ale kiedy kilka dni temu kupiłem za 45 zł/kg, to się zastanowiłem, no ale dzisiaj w sklepie były już za ponad 50 zł...
Zapewne pan Adam został wprowadzony w błąd przez makrelę albo stronnictwo makrelowe, zapewne PiSowskie, albo kryptopisowskie! Przecież jak wszystko tanieje, dlaczego akurat makrela miałby drożeć i to o sto procent! To jest po prostu niemożliwe!
Poza tym nawet gdyby było to możliwe, to aktyw partyjny zapyta zapewne pana Adama czy według niego makrela jest droższa? A nawet jak akurat makrela jest troszeczkę o sto procent droższa, to czy rzeczywiście makrela jest droższa, skoro wszystko jest takie tanie, taniutkie? Czy godzi się makrelę wyciągać proszę pana Adama z kontekstu? Czy ta manipulacja makrelą jest godna senatora Koalicji Obywatelskiej? Jak Cię Adamie rodzice wychowali? Co wreszcie chciałeś nam druhu Adamie (nie napiszę przecież towarzyszu) powiedzieć tą makrelą? Komu to służy? Czy nie wsadzasz, aby burżuazyjnej ości w szprychy postępu?
Adamie, druhu! Wycofaj ten wpis cenowy z mediów, przeproś, a my aktyw unioeuropejski będziemy się Tobie przyglądać z troską i uwagą!


