Patricia Kazadi od najmłodszych lat funkcjonowała w blasku reflektorów, ale popularność miała także swoją ciemną stronę. W programie „Jesteśmy dla dzieci” opowiedziała o hejcie, kompleksach i poczuciu wyobcowania, z którymi mierzyła się jako nastolatka. Dziś swoje doświadczenia zamienia w ważne przesłanie dla młodych ludzi.
Patricia Kazadi od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych osobowości polskiego show-biznesu. Przed kamerami zadebiutowała już jako 14-latka w programie „Szansa na sukces”, a później konsekwentnie rozwijała karierę jako aktorka, wokalistka i prezenterka. W tym roku ponownie pojawiła się w roli współprowadzącej program „Must Be The Music”.
W rozmowie dla programu TV4 „Jesteśmy dla dzieci”, poświęconego dojrzewaniu, samoakceptacji i wyzwaniom młodych ludzi, Kazadi wróciła wspomnieniami do własnej młodości. Przyznała, że jako jedna z pierwszych osób publicznych boleśnie odczuła skutki rozwijających się mediów społecznościowych oraz portali plotkarskich.
– Doświadczyłam body shamingu i tego nie ukrywam. Myślę, że byłam jednym z pierwszych królików doświadczalnych social mediów, ale też prasy plotkarskiej. Gdy moja kariera nabierała rozpędu, pojawiły się portale plotkarskie i paparazzi, a wraz z nimi przekonanie, że można wszystko
– wyznała.
Prezenterka opowiedziała również o dzieciństwie, które – mimo artystycznych pasji – nie zawsze było łatwe. Jak wspomina, była bardzo wrażliwym dzieckiem, często czuła się samotna i miała trudności z odnalezieniem się wśród rówieśników. Bezpieczną przestrzeń znalazła przy pianinie, gdzie mogła rozwijać swoją wyobraźnię i talent muzyczny.
Nie ukrywa także, że w szkole doświadczała przykrych komentarzy. Dorastała w środowisku zamożniejszych rówieśników, a dzieci wytykały jej między innymi ubrania i sytuację materialną rodziny. Jak przyznaje, przez długi czas marzyła o tym, by niczym nie różnić się od innych.
Dziś patrzy na tamte doświadczenia z zupełnie innej perspektywy. Podkreśla, że cechy, których kiedyś się wstydziła – jak pełne usta czy duże, ciemne oczy – stały się jej znakiem rozpoznawczym. To właśnie dlatego chce przekonywać młodych ludzi, że odmienność może z czasem okazać się największym atutem.


