Jul 3, 2026 4:06 AM

Choć widzowie wciąż kojarzą go przede wszystkim z kultowych ról filmowych i serialowych, Paweł Deląg coraz śmielej realizuje się jako reżyser. Jego najnowszy projekt przeniesie widzów do XVII wieku – epoki, do której aktor ma wyjątkowy sentyment.

Paweł Deląg od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ogromną popularność przyniosła mu rola Marka Winicjusza w filmie „Quo vadis”, a później zyskał sympatię telewidzów dzięki występom w serialach takich jak „M jak miłość”, „Na dobre i na złe” czy „Przyjaciółki”.

W ostatnich latach coraz częściej pracuje jednak po drugiej stronie kamery. Jako reżyser zrealizował już między innymi film „Pani Basia”, opowiadający historię emerytowanej nauczycielki zmagającej się z chorobą nowotworową, a także polsko-ukraiński serial kostiumowy „Kawa z kardamonem”.

Teraz przygotowuje kolejną produkcję. Akcja filmu zostanie osadzona w XVII wieku, a na planie nie zabraknie koni, które od lat są wielką pasją aktora. Deląg doskonale radzi sobie w siodle i nie ukrywa, że z przyjemnością przyjąłby kiedyś rolę w klasycznym westernie.

Zamiłowanie do kina kostiumowego towarzyszy mu od dawna. Dzięki kolejnym produkcjom miał okazję przenosić się do różnych epok – od czasów Cesarstwa Rzymskiego, przez okres wojen napoleońskich, aż po przedwojenny Lwów i realia II wojny światowej. Zapytany o historyczny okres, który fascynuje go najbardziej, wskazuje dwa wyjątkowe momenty w dziejach.

– Lubię XX-lecie międzywojenne. Przewinęło się przez ten okres wielu znakomitych naukowców, literatów i artystów. Wtedy narodziło się także polskie kino z wybitnymi amantami i amantkami, które do dziś pozostaje dla mnie ważnym punktem odniesienia

– przyznaje aktor.

Nie ukrywa jednak, że równie bliski jest mu XVII wiek. W jego ocenie był to czas, gdy Rzeczpospolita wciąż samodzielnie decydowała o swoim losie, a polska kultura przeżywała okres szczególnego rozkwitu. Deląg zwraca również uwagę, że we współczesnym kinie historycznym brakuje produkcji, które z podobną wrażliwością i rozmachem opowiadałyby o przeszłości.

Jako przykład wskazuje filmy Andrzeja Wajdy, wymieniając „Pana Tadeusza”, „Ziemię obiecaną” i „Lotną”. Jak podkreśla, właśnie takie obrazy są dla niego wzorem kina historycznego – widowiskowego, ale jednocześnie niosącego głębszą refleksję nad polską historią i tożsamością.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy