Sep 6, 2026 8:16 AM

Jeśli dzieciom w szkołach można narzucić dietę bez mięsa, to dlaczego to samo nie miałoby obowiązywać w sejmowej stołówce? Takie pytanie postawiła publicznie Monika Babińska, wysyłając w tej sprawie petycję do Prezydenta RP.

O co chodzi w petycji?

Jak relacjonuje sama autorka we wpisie, impulsem do napisania petycji była decyzja o wdrożeniu w placówkach oświatowych tzw. diety planetarnej, ograniczającej mięso na rzecz roślinnych zamienników. Skoro, jak podkreśla, dzieci mają w tygodniu dwa dni bez mięsa i zupy oparte wyłącznie na wywarach warzywnych, to jej zdaniem podobne zasady powinny obowiązywać też posłów: „przykład powinien iść z samej góry”.

W treści wpisu Babińska nie zostawia suchej nitki na sejmowym menu. Domaga się usunięcia ze stołówki klasyków w rodzaju schabowego, de volaille’a czy polędwiczki, a w zamian proponuje minimum trzy dni w tygodniu oparte na roślinach strączkowych, z naciskiem na kotlety sojowe.

Mniej testosteronu, więcej spokoju?

Najbardziej komentowanym fragmentem petycji jest żartobliwa, choć wygłoszona w serio brzmiącym tonie, teza autorki, że spadek spożycia mięsa mógłby korzystnie wpłynąć na atmosferę w Sejmie. Babińska sugeruje, że ograniczenie mięsa mogłoby obniżyć poziom rywalizacji i wzajemnych ataków między posłami, a sala plenarna miałaby zyskać na tym więcej spokoju.

Sieć już się spiera

Internauci, jak zawsze, są podzieleni – część chwali pomysł jako trafną riposte na odgórne narzucanie diet w szkołach, inni odbierają go jako czysto satyryczny gest polityczny.

Czy petycja doczeka się jakiejkolwiek reakcji ze strony Kancelarii Prezydenta, tego na razie nie wiadomo.

Kim jest autorka petycji?

Monika Babińska to, jak podaje na swoim profilu, pielęgniarka, a jednocześnie influencerka promująca zdrowy styl życia. Na co dzień dzieli się w mediach społecznościowych treściami dotyczącymi żywienia i zdrowia, a wpis o sejmowej stołówce szybko wpisał się w jej rozpoznawalny, ironiczny styl komentowania bieżących spraw.

A Wy co sądzicie? Powinny obowiązywać te same zasady żywieniowe dla uczniów i dla posłów, czy politycy powinni mieć wolną rękę w wyborze menu? Dajcie znać w komentarzach.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy