Britney Spears ponownie znalazła się w centrum medialnej burzy. Po marcowym zatrzymaniu w Westlake Village sprawa nabrała oficjalnego charakteru. Jak podaje TMZ, prokuratura w hrabstwie Ventura postawiła piosenkarce zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Teraz gwiazdę czeka pierwsza rozprawa.
Britney Spears z zarzutem. Sprawa trafiła do prokuratury#
Britney Spears znów mierzy się z poważnymi problemami, które błyskawicznie obiegły media na całym świecie. Według najnowszych informacji serwisu TMZ prokuratura okręgowa w hrabstwie Ventura potwierdziła, że piosenkarka ma już oficjalnie postawiony zarzut wykroczenia dotyczącego prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.
Śledczy mają przedstawić artystce propozycję, która może złagodzić konsekwencje całej sprawy. Chodzi o możliwość przyznania się do „lekkomyślnego” prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Taki wariant zwykle oznacza niższą karę i bywa stosowany wobec osób, które deklarują gotowość do podjęcia leczenia lub terapii.
Britney Spears ma usłyszeć szczegóły tej propozycji podczas pierwszej rozprawy. Termin wyznaczono na 4 maja.
Pijacki rajd Britney Spears#
Do zatrzymania gwiazdy doszło w marcu w Westlake Village, w pobliżu jej domu. Jak informował TMZ, funkcjonariusze Kalifornijskiej Policji Drogowej otrzymali zgłoszenie dotyczące samochodu, który miał niebezpiecznie poruszać się pomiędzy pasami ruchu. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, a pościg za autem piosenkarki miał trwać ponad godzinę.
Po zatrzymaniu Spears została poddana testom trzeźwości. Następnie trafiła do aresztu, który opuściła po kilku godzinach. Sprawę skomentował jej menedżer Cade Hudson w rozmowie z TMZ.
To był niefortunny i niewybaczalny incydent. Britney podejmie odpowiednie kroki, zastosuje się do prawa i mamy nadzieję, że to początek długo oczekiwanych zmian w jej życiu. Potrzebuje pomocy i wsparcia w tym trudnym okresie. Jej synowie będą z nią spędzać czas, a bliscy opracowują plan, by zapewnić jej sukces i dobrostan
- tłumaczył.


