Apr 14, 2026 6:27 PM
Updated May 9, 2026 4:30 AM
„Hmmm, no cóż, akcja filmu rozgrywa się w Danii w 1750 roku” – rzucił Mads Mikkelsen, gdy padło pytanie o brak różnorodności w produkcji. Tak. Tak daleko potrafi dziś zajść polityczna poprawność.
Podczas rozmowy z twórcami filmu „Ziemia obiecana” jeden z dziennikarzy postanowił poruszyć temat, który coraz częściej pojawia się przy okazji premier – reprezentacji tzw. różnorodności na ekranie.
Pytanie skierowane do reżysera Nikolaja Arcela było bezpośrednie: dlaczego nowa produkcja jest „w 100% nordycka” i nie pokazuje większej różnorodności etnicznej.
Zanim jednak rozmowa zdążyła się rozwinąć, głos zabrał Mads Mikkelsen, który w filmie gra główną rolę. Jego odpowiedź była krótka i utrzymana w spokojnym tonie.
„Hmmm, no cóż, akcja filmu rozgrywa się w Danii w 1750 roku”
– stwierdził.
Zobaczcie sami:#
Comments
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy


