Ewa Minge ponownie zaznaczyła swoją obecność na Paryskim Tygodniu Mody Haute Couture. Projektantka zaprezentowała kolekcję na sezon jesień-zima 2026/2027, stawiając na widowisko, które połączyło modę, muzykę i taniec. Wśród gości nie zabrakło także znanych twarzy z Polski.
Ewa Minge od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich projektantek na świecie. Jej kolekcje regularnie pojawiają się podczas najważniejszych wydarzeń modowych, a najnowsza prezentacja w Paryżu po raz kolejny potwierdziła jej międzynarodową pozycję.
Podczas Paris Haute Couture Week projektantka zaprezentowała kolekcję jesień-zima 2026/2027, której towarzyszył rozbudowany performance zatytułowany „Siedem grzechów współczesnych”. Pokaz wykraczał poza klasyczną prezentację mody – na wybiegu połączono choreografię, muzykę i artystyczną opowieść, tworząc spektakl o wyraźnym przekazie.
Na przygotowanie kolekcji zespół pracował ponad półtora roku. Większość prezentowanych projektów została wykonana ręcznie, co podkreślało rzemieślniczy charakter całego przedsięwzięcia.
Polskie gwiazdy w pierwszym rzędzie#
Na pokazie pojawiło się wiele znanych osób. Julia Wieniawa wybrała asymetryczną czarną suknię, Maria Jeleniewska postawiła na koronkową mini, Agata Sieramska zaprezentowała się w czarnym komplecie, a Marcelina Zawadzka wyróżniła się błękitnym zestawem z krótką spódnicą i dopasowanym żakietem. Sama Ewa Minge zdecydowała się na długą czarną marynarkę, uzupełnioną złotymi dodatkami.
Jeszcze przed wylotem do Paryża projektantka odwiedziła studio programu „Pytanie na śniadanie”, gdzie opowiedziała o przygotowaniach do wydarzenia. Zdradziła, że przy wyborze modelek obowiązywały bardzo konkretne kryteria.
– „Modelki muszą mieć wszystkie kolory skóry, bo moda jest globalna”
– podkreśliła Ewa Minge.
Jak wyjaśniła, poza różnorodnością liczył się również wzrost. Na wybieg zaproszono modelki mierzące co najmniej 180 centymetrów, co miało zapewnić spójność prezentacji i odpowiednią ekspozycję projektów.
Paryski pokaz po raz kolejny pokazał, że Ewa Minge konsekwentnie stawia nie tylko na modę, ale również na widowisko, w którym ubrania są częścią większej artystycznej opowieści.


