May 26, 2026 11:30 AM

Maria Prażuch‑Prokop, czyli była żona Marcina Prokopa, dziś znana joginka i influencerka postanowiła przyciągnąć uwagę internetu. Tym razem jednak nie figurami joginicznymi, czyli asanami, a odkrytym ciałem w jedwabnej sukni. Na swoim profilu pokazała się w mocno powycinanej, kreacji, którą uszył jej lokalny krawiec na tajskiej wyspie. Sama nazwała całą sytuację „moją erą nagiej sukienki w stylu 'White Lotus'” i trudno o trafniejsze określenie.

Jej stylizacja, określana przez internautów jako „sukienka zemsta”, odsłaniała więcej niż zakrywała. Do frywolnej sukni, Maria dobrała torebkę i klapki z ekskluzywnego domu mody Chanel.

Prażuch‑Prokop od lat buduje wizerunek kobiety pewnej siebie i swojego ciała, więc nic dziwnego, że chętnie eksponuje efekty intensywnej praktyki jogi.

Pod zdjęciami pojawiła się fala reakcji. Jedni zachwycali się jej sylwetką i odwagą:

„Jaka piękna, silna kobieta!”

„Kobieta rakieta!”

Inni byli znacznie bardziej krytyczni:

„Sukienka ani ładna, ani na okazję.”

„Ciało też niezbyt ładne”,

na co kolejna z internautek stanęła w obronie Marii:

„a niby czemu nie jest ładne droga Pani? Bo nie jest wychudzone?”

Maria odpowiedziała po swojemu — lekko, z dystansem:

„Kiedy jak nie teraz, co nie?”

I właśnie dlatego jej posty tak wiralowo niosą się po sieci: bo łączy w nich odwagę, luz i pełną akceptację siebie.

Maria Prażuch-Prokop w „sukience zemście”

Była żona Marcina Prokopa chwali się wygimnastykowanym ciałem

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy