Mieli zachęcić młodych do aktywności zawodowej. Zamiast tego państwowa instytucja opublikowała grafikę, w której nastolatek bez pracy w wieku 16 lat to po prostu „obciach”. Adrian Zandberg zapytał publicznie: „porąbało was w tym rządzie?”. Post zniknął kilka godzin później. Ministerstwo przyznało, że grafika była „niefortunna”. Ale pytanie, które zadał Zandberg, zostało i warto je postawić na głos.
Wszystko zaczęło się od grafiki, która miała być motywacyjna. Dwa zdjęcia nastolatków, dwa opisy: jeden z nich to „klasa” , bo pracuje, ma wypłatę i staż. Drugi to „obciach” , ponieważ żyje z kieszonkowego i ma puste CV. Autorem był nie jakiś przypadkowy profil w internecie, lecz Komenda Główna Ochotniczych Hufców Pracy – państwowa instytucja działająca pod nadzorem ministerstwa.

Część internautów zapytała, co właściwie miała na myśli państwowa instytucja, publicznie stygmatyzując nastolatka, który zamiast pracować na etacie… chodzi do szkoły i się uczy?
Co dokładnie pokazała ta grafika?#
Grafika OHP wpisywała się w popularny internetowy format „klasa vs obciach” – trend znany z TikToka i Instagrama, gdzie marki i influencerzy bawią się zestawieniami. Komenda Główna OHP zaadaptowała go na swój sposób.

Na poziomie intencji przekaz był prawdopodobnie prosty: OHP oferuje młodym ludziom szansę na zdobycie zawodu, zdobycie doświadczenia i finansowej niezależności. Nic złego. Problem leżał w wykonaniu i w tym, kogo ta grafika uderza rykoszetem.
„Porąbało was w tym rządzie?” – Zandberg bez ogródek#
Jako jeden z pierwszych zareagował Adrian Zandberg, lider partii Razem i zrobił to z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością. Na Facebooku zwrócił się wprost do minister nadzorującej OHP:
„Porąbało was w tym rządzie, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk? Państwowa instytucja zajmuje się atakowaniem SZESNASTOLATKÓW za to, że nie pracują zarobkowo?”
— napisał Adrian Zandberg.

W kolejnym wpisie Zandberg poszedł dalej, zarzucając Dziemianowicz-Bąk obsadzenie OHP „lewicowymi aparatczykami i teczkowymi” – co otworzyło dodatkowy wątek polityczny, bo faktycznie Radio Zet wcześniej ujawniło, że po zmianie władzy stanowiska komendantów w komendach wojewódzkich OHP przejęli działacze Nowej Lewicy.
Maciej Konieczny z Razem dorzucił pytanie retoryczne: czy to normalne, żeby państwo wymagało pracy od dzieci? I właśnie to pytanie trafiło w sedno całego zamieszania.
Ministerstwo: „grafika była niefortunna”#
Reakcja przyszła szybko. Po lawinie komentarzy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydało oświadczenie. Post zniknął z mediów społecznościowych OHP, a resort w swoim oświadczeniu przyznał:
„Żaden nastolatek nie powinien być piętnowany za to, że w wieku 16 lat nie podejmuje pracy zawodowej – takie jest stanowisko Komendy Głównej OHP oraz Ministerstwa. Zawarta w grafice treść nie jest zgodna z misją OHP”.
Słowo „niefortunna”, użyte przez resort – stało się natychmiast memem. Bo grafika nie była tylko niefortunna. Była symptomem czegoś głębszego: przekonania, że można zachęcać młodych ludzi do aktywności, zawstydzając tych, którzy tej aktywności jeszcze nie przejawiają. Że motywacja przez strach działa lepiej niż motywacja przez szansę.


