Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Weroniki Krawczyk wywołała prawdziwe poruszenie. Kobieta została skazana za wpis w internecie, w którym opisała swoje doświadczenia z lekarzem, który miał sugerować jej aborcję z powodu podejrzenia zespołu Downa u dziecka. Jej syn urodził się zdrowy.
Sąd uznał, że naruszyła dobra osobiste lekarza i nałożył na nią prace społeczne oraz obowiązek publicznych przeprosin. Krawczyk odmówiła. Groziło jej nawet aresztowanie.

Prezydent daruje karę. Wszystko — łącznie ze skazaniem#
Nawrocki zastosował pełne prawo łaski:
• darował karę,
• zlikwidował obowiązek przeprosin,
• usunął informację o skazaniu.
W uzasadnieniu podkreślono m.in. jej sytuację rodzinną i „względy społeczne”. Do tego dochodzi fakt, że Krawczyk jest matką trójki dzieci, w tym jednego z niepełnosprawnością — co mocno wybrzmiało w apelach o ułaskawienie.

W sieci pojawiły się tysiące komentarzy. Jedni piszą, że to „sprawiedliwość po długiej walce”, inni — że „niebezpieczny precedens”.
Środowiska katolickie i pro‑life otwarcie dziękowały prezydentowi, podkreślając, że „kara więzienia za wpis w internecie to przesada”.


