Nov 17, 2025 4:43 PM
Updated May 9, 2026 4:44 AM

Listy, dokumenty i osobiste przedmioty Polaków zamordowanych przez Niemców miały zostać wystawione na sprzedaż w domu aukcyjnym Felzmann. Aukcje udało się jednak zatrzymać. Niemcy wycofali przedmioty ofiar i wydali oświadczenie. Niestety, próżno w nim szukać przeprosin. Zamiast tego jest zrzucanie odpowiedzialności.

Dom aukcyjny Felzmann w niemieckim Neuss wystawił na sprzedaż kilkaset artefaktów związanych z ofiarami niemieckich zbrodni: listy, dokumenty, osobiste drobiazgi. Fakt, że potomkowie sprawców próbują dziś handlować pamiątkami po ich ofiarach wywołał oburzenie.

W sprawę zaangażował się prezydent Karol Nawrocki, który zaapelował do rządu by ten zwrócił się do Niemców z żądaniem zwrotu należących do polskich ofiar niemieckich zbrodniarzy przedmiotów. Mecenas Bartosz Lewandowski wysłał również pismo do domu aukcyjnego, w którym zażądał wycofania przedmiotów z aukcji, zwrotu całej ‚kolekcji śmierci’, a w przypadku odmowy zaproponował jej zakup poza systemem aukcyjnym.

Presja przyniosła skutek i w niedzielę około godz. 13 przedmioty należące do ofiar zostały wycofane z aukcji. Dziś dom aukcyjny Felzmann wydał oświadczenie, w którym tłumaczy, że przedmioty, które do nich trafiły, pochodziły od... rodzin ofiar niemieckich zbrodniarzy.

Jako dom aukcyjny zajmujący się sprzedażą znaczków pocztowych, listów i autografów cieszymy się od wielu dziesięcioleci dobrą reputacją i wierzymy, że dzięki naszej działalności i naszym kolekcjonerom historia pozostaje żywa

- czytamy w oświadczeniu.

Jako dom aukcyjny sprzedajemy przedmioty w imieniu dostawców, którzy się do nas zgłaszają. Znaczna część dostarczonych dokumentów i przedmiotów została przekazana do aukcji przez potomków ofiar. Kolejna część pochodzi z prywatnej kolekcji badawczej, która miała zostać sprzedana

- tłumaczy dom aukcyjny.

Dodano również, że decyzja o wystawieniu tych przedmiotów do sprzedaży... nie była ich.

Jednakże, nawet po zbadaniu wszystkich okoliczności pod kątem prawnym, nie uważamy za nieuczciwe, gdy ludzie decydują się na sprzedaż, a nie darowiznę. Może być wiele powodów takiej decyzji i nie nam ją oceniać

- czytamy.

Internauci przecierają oczy ze zdumienia i trudno jest im uwierzyć, że potomkowie zamordowanych w niemieckich obozach mieliby przekazać ich przedmioty akurat Niemcom.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy