Streamer i influencer Łatwogang ponownie udowodnił, że internet może mieć ogromną siłę pomagania. Tym razem podjął się ekstremalnego wyzwania — przejechał rowerem całą Polskę, od Zakopanego aż do Gdańska, transmitując wszystko na żywo i mobilizując widzów do wsparcia chorych dzieci.
Trasa liczyła ponad 660 kilometrów. Łatwogang pokonał ją w około 52 godziny, praktycznie bez dłuższego odpoczynku. W trakcie transmisji tysiące widzów śledziły jego walkę ze zmęczeniem, bólem i pogodą, jednocześnie wpłacając kolejne pieniądze na leczenie dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD).
Największa część zbiórki została przeznaczona dla 8-letniego Maksa, który potrzebuje kosztownej terapii genowej w Stanach Zjednoczonych. Cel wynosił aż 12 milionów złotych — i został osiągnięty jeszcze przed końcem wyprawy. Później uruchomiono kolejne zbiórki dla Adasia i Wojtusia, również chorujących na DMD.
Łącznie podczas akcji udało się zebrać blisko 20 milionów złotych. To jeden z największych sukcesów polskiego internetu w działaniach charytatywnych ostatnich miesięcy.
W mediach społecznościowych nie brakowało komentarzy pełnych podziwu. Internauci pisali, że taka akcja pokazuje „prawdziwą siłę społeczności” i że Łatwogang zrobił coś znacznie większego niż zwykły internetowy challenge.
Choć sam przejazd był ogromnym wysiłkiem fizycznym, dla wielu osób najważniejsze było coś innego — realna pomoc dzieciom, które dzięki zebranym środkom dostały szansę na leczenie i dalsze życie.


